20 września do więzienia o maksymalnym rygorze w Browning w Arizonie trafił były osadzony zakładu karnego w Lewis – również w Arizonie – który uciekł z placówki w niezbyt efektowny, ale za to zadziwiająco skuteczny sposób. Mężczyzna sfałszował odpowiednie dokumenty, a następnie złożył je w dwóch instytucjach. Na podstawie falsyfikatów zdecydowano o jego zwolnieniu z więzienia. Błąd początkowo umknął uwadze urzędników – osadzony przez dwa miesiące cieszył się wolnością.
Nieco ponad tydzień temu David Cramer z Arizony ponownie trafił za kratki – tym razem do zakładu o zaostrzonym rygorze w Browning, gdzie jest stale obserwowany jako potencjalny zbieg. Wcześniej Cramer przeprowadził nietypową ucieczkę z zakładu karnego w Lewis – nietypową, bo został formalnie zwolniony.
„Więzień Cramer, poprzez system sądowy – dla nas to bardzo złożona sytuacja – złożył fałszywe dokumenty sądowe, zarówno w sądzie, jak i w naszym departamencie” – wyjaśnił podczas wtorkowego przesłuchania w legislaturze stanowej Ryan Thornell, dyrektor Departamentu Więziennictwa i Resocjalizacji Arizony (AZDCRR).
W wystosowanym w piątek komunikacie departament poinformował o aresztowaniu Cramera – bezpośrednio po wykryciu, że dokumenty, na podstawie których został zwolniony z więzienia, były fałszywkami. „Podczas wstępnej weryfikacji dokumentacja wydawała się ważna, ale później ustalono, że jest sfałszowana” – podał AZDCRR.
Zanim departament więziennictwa odkrył swój błąd, Cramer przez dwa miesiące cieszył się życiem wolnego człowieka – choć faktycznie nadal był skazanym przestępcą i więźniem.
Śledztwo w sprawie ucieczki Cramera jest w toku. Sprawę bada m.in. biuro prokurator generalnej Kris Mayes.
Red. JŁ