Czy 20 minut wystarczy uczniom na spokojne zjedzenie lunchu? Rodzice uczniów gimnazjum Daniela Wrighta w Lincolnshire uważają, że to zdecydowanie za mało. W tym roku szkolnym przerwa obiadowa została skrócona z 30 do 20 minut.
Carlos Lopez, którego syn jest uczniem siódmej klasy, twierdzi, że rodzina zauważyła skutki zmiany niemal natychmiast. Chłopiec wrócił do domu z niezjedzoną częścią lunchu, tłumacząc, że nie zdążył skończyć posiłku w wyznaczonym czasie.
Ponad 400 rodziców podpisało petycję
Rodzice twierdzą, że o zmianie harmonogramu nie zostali odpowiednio poinformowani. Obawiają się również, że krótsza przerwa może negatywnie wpływać na samopoczucie uczniów, którzy mają niewiele czasu nie tylko na zjedzenie posiłku, ale również odpoczynek i kontakt z rówieśnikami.
Ponad 400 rodziców podpisało petycję wzywającą okręg szkolny Lincolnshire Prairie View nr 103 do przywrócenia 30-minutowej przerwy obiadowej.
Władze szkoły tłumaczą, że zmiana była potrzebna, aby rozwiązać kilka problemów związanych z organizacją planu lekcji, w tym zapewnić uczniom więcej czasu między zajęciami oraz poradzić sobie z kwestiami kadrowymi.
Okręg wprowadził także rozwiązania mające ułatwić uczniom wykorzystanie krótszej przerwy, między innymi wcześniejsze wydawanie posiłków i usprawnienie kolejek w stołówce.
CDC wskazuje na minimum 20 minut
Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) zalecają, aby uczniowie mieli co najmniej 20 minut na spożycie lunchu w pozycji siedzącej.
Stanowa Rada Edukacji Illinois podkreśla natomiast, że przepisy stanowe nie określają minimalnego czasu trwania przerwy obiadowej. O długości lunchu decydują poszczególne okręgi szkolne.
Rodzice zamierzają przedstawić swoje argumenty podczas przyszłotygodniowego posiedzenia rady szkolnej. Chcą przekonać władze do powrotu do 30-minutowej przerwy.







