Departament Zdrowia Florydy planuje znieść w najbliższym czasie obowiązek czterech szczepień dla dzieci, które stanowią obecnie warunek uczęszczania do szkoły publicznej. Decyzja dotyczy szczepionek przeciw ospie wietrznej, wirusowemu zapaleniu wątroby typu B, Hib oraz pneumokokom. Departament może wprowadzić zmiany od razu – bez zgody legislatury stanowej i gubernatora.
To pierwszy etap planu naczelnego lekarza Florydy, Josepha Ladapo, którego celem jest całkowita likwidacja obowiązku szczepień w Słonecznym Stanie.
Podczas spotkania w sprawie wycofania wymogu szczepienia na WZW typu B, Hib, ospę wietrzną oraz przeciw pneumokokom zwolennicy poluzowania regulacji argumentowali swoje stanowisko nieufnością wobec koncernów farmaceutycznych, które – jak stwierdzili – promują swoje preparaty dla zysku, a nie dla dobra społeczeństwa.
Przeciwnicy, w tym lekarze, ostrzegali, że zniesienie obowiązku cofnie postęp zdrowia publicznego i narazi dzieci na groźne, często zapomniane już w tym regionie choroby. Przywoływali przypadki dzieci, które przed erą szczepień były paraliżowane lub umierały z powodu Hib czy zapalenia opon mózgowych. Eksperci podkreślali, że choroby te nadal istnieją i mogą szybko powrócić przy spadku liczby zaszczepionych.
Floryda już teraz odnotowuje spadek wyszczepialności – wśród przedszkolaków z około 94 procent w 2020 roku do około 89 procent obecnie. Stan rozważa rozszerzenie formularza zwolnień ze szczepień o osobiste przekonania, a nie – jak teraz – tylko względy religijne.
Ostateczne zmiany mają wejść w życie wiosną przyszłego roku.
Red. JŁ