Tusk skrytykował Trumpa. O co poszło?

Tusk skrytykował Trumpa. O co poszło?

Szef Rady Europejskiej skrytykował politykę zagraniczną prezydenta Stanów Zjednoczonych. Donald Tusk krytyczne słowa wypowiedział w Sofii przed wieczornym spotkaniem unijnych przywódców. Mają oni rozmawiać o relacjach handlowych z USA i o wycofaniu się Stanów Zjednoczonych z porozumienia nuklearnego z Iranem. 

Szef Rady powiedział, że oprócz tradycyjnych politycznych wyzwań, z którymi musi się zmierzyć Europa, czyli rosnącej potęgi Chin i agresywnej postawy Rosji, styka się ona z nowym fenomenem – „kapryśną asertywnością amerykańskiej administracji”. Relacje Unii z USA są ostatnio napięte – chodzi przede wszystkim o amerykańskie cła na stal i aluminium, Europa jest tymczasowo z nich wylączona, zabiega o wyłączenie na stałe, bo uważa, że taryfy nie mają żadnego uzasadnienia. Waszyngton i Bruksela różnią się też w sprawie irańskiego porozumienia nuklearnego. Stany Zjednoczone wycofały się z umowy i grożą sankcjami firmom, w tym europejskim, które będą nadal prowadzić interesy z Teheranem. „Patrząc na ostatnie decyzja prezydenta Trumpa, ktoś mógłby pomyśleć – mając takich przyjaciół, niepotrzebni są wrogowie. Pozbyliśmy się złudzeń. Zdaliśmy sobie sprawę, że jeśli potrzebna jest pomocna dłoń, to można ją znaleźć na końcu własnego ramienia” – powiedział szef Rady Europejskiej.
Donald Tusk mówił też, że wobec takich wyzwań Unia powinna być zjednoczona. Europa będzie albo jednym z głównych graczy, albo pionkiem – inaczej mówiąc, albo jesteśmy razem, albo nie będzie nas w ogóle” – dodał przewodniczący Rady Europejskiej.

IAR/Beata Płomecka/Bruksela/wkrz

COMMENTS

WORDPRESS: 0