Halle Berry skrytykowała gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma za ponowne zawetowanie ustawy dotyczącej „opieki menopauzalnej”. Aktorka oceniła, że swoimi decyzjami włodarz stanu „dewaluuje kobiety”. Biuro Newsoma odpowiedziało wyjaśniając, że weto ma związek z obawami o koszty.
Halle Berry stwierdziła, że Newsom – jeden z prawdopodobnych kandydatów Demokratów na prezydenta USA – nie powinien być przyszłym przywódcą USA po tym, jak zlekceważył i „zdewaluował” połowę populacji.
„W moim wspaniałym stanie Kalifornia, mój własny gubernator, Gavin Newsom, zawetował naszą ustawę o menopauzie nie jeden, ale dwa razy z rzędu” – powiedział niedawno Berry, zdobywczyni Oscara. „Ale to w porządku, bo nie będzie gubernatorem wiecznie, a biorąc pod uwagę, jak zlekceważył kobiety, połowę populacji, dewaluując nas, prawdopodobnie nie powinien być naszym kolejnym prezydentem. Tak tylko mówię” – dodała.
Po ostrej krytyce ze strony aktorki biuro gubernatora opublikowało obszerne oświadczenie, w którym wyjaśniono powody zawetowania ustawy o opiece menopauzalnej dla kobiet.
„[Gubernator Gavin Newsom] z głębokim podziwem odbiera zaangażowanie pani Berry w sprawy kobiet. Z niecierpliwością oczekuje współpracy z nią i innymi zainteresowanymi stronami w tej kluczowej sprawie” – podkreślono.
„[Gubernator] zawetował ustawę, ponieważ w jej obecnym kształcie nieumyślnie podniosłaby ona koszty opieki zdrowotnej dla milionów pracujących kobiet, które i tak są już bardzo obciążone – a tego [Gavin Newsom] zdecydowanie chce uniknąć. Jesteśmy przekonani, że dzięki współpracy możemy poszerzyć w tym roku dostęp do niezbędnego leczenia menopauzy, jednocześnie chroniąc kobiety przed wyższymi kosztami” – dodano, zapowiadając prace nad nową wersją projektu.
Biuro Newsoma zaznaczyło, że Berry nie była świadoma planów, dotyczących kontynuowania realizacji inicjatywy po poprawkach mających rozwiązać istniejące obecnie problemy – a przede wszystkim koszty.
Na razie nie wiadomo, kiedy nowa wersja projektu mogłaby trafić pod obrady legislatury, a potem znów na biurko Gavina Newsoma.
Red. JŁ