Wenezuela stała się quasi kolonią USA

Popularne

Wenezuela stała się quasi kolonią USA – ocenił w piątek „New York Times”. Zdaniem dziennika amerykańskie firmy mają nieograniczony dostęp do jej rynku, a Waszyngton twierdzi, że wybory mogą się tam odbyć, gdy zreformowany zostanie sektor naftowy, zatem Wenezuelczycy nie mają na razie prawa do samostanowienia.

Odkąd siły specjalne USA uprowadziły byłego prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro, do kraju przybywają nieustannie kolejni menedżerowie amerykańskich firm naftowych i urzędnicy administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, by „robić to samo, co wcześniej robili (…) kolonialni zarządcy i biznesmeni, czyli w praktyce rządzić krajem” – zauważa dziennik.

 

Przypomina, iż dzień wcześniej poinformował, iż to sekretarz stanu USA Marco Rubio de facto rządzi Wenezuelą, kontroluje finanse i politykę państwa, a nawet zarządzanie surowcami, dystrybucję bogactw naturalnych i wybory kadrowe pełniącej obowiązki prezydenta Delcy Rodriguez.

 

Administracja Trumpa utrzymuje, że w Wenezueli jest za wcześnie na demokratyczne wybory, które musza poczekać aż „sektor energetyczny będzie stabilny” – relacjonuje „NYT”.

 

Zwraca uwagę, że komentatorzy i politolodzy nazywają teraz Wenezuelę „marionetkowym reżimem” Trumpa lub jego kolonią.

 

Carlos Mendoza Potella, ekonomista i były doradca wenezuelskiego banku centralnego, mówi w wywiadzie dla dziennika, że jego państwo zrezygnowało z suwerenności. „Jesteśmy krajem, w którym oddelegowani tu zarządcy wdrażają decyzje podjęte za granicą. Kto decyduje? Imperator Trump, który ma swego prokonsula Marco Rubio” – dodaje.

 

W istocie status Wenezueli jest trudny do opisania – komentuje „NYT” – zachowała bowiem sztafaż niezależnego państwa, czyli ma rząd, jasno określone granice i utrzymuje relacje z innymi krajami, nie ma tam też sił okupacyjnych.

 

Jednak, jak zauważa politolog z Amherst College Javier Corrales, „jest to de facto kraj, który odstąpił Stanom Zjednoczonym znaczną część swych gospodarczych aktywów”.

 

Suwerenność państwa jest znacznie ograniczona, a Delcy Rodriguez najwyraźniej zdecydowała się na „pakt o współistnieniu” jej rządów i dyktatu Amerykanów, oddając im znaczną część władzy nad państwem, w zamian za zachowanie władzy, a raczej jej pozorów – uważa Corrales.

 

Tak wygląda na razie „niejasny, ale obopólnie korzystny układ”, między pozostałościami reżimu Maduro a administracją Trumpa, układ niekorzystny dla Wenezuelczyków, którym odebrano prawo do samostanowienia – podsumowuje dziennik.

 

Dzień wcześniej, powołując się na rozmowy z kilkunastoma osobami zbliżonymi do rządów w Waszyngtonie i Caracas, „NYT” napisał, że amerykański resort finansów przejmuje dochód z większości wenezuelskiego eksportu, następnie przekazuje go Caracas poprzez system bankowy, ale zespół Rubio decyduje kto i na co może wydać przekazane środki.

 

Ten sam zespół dał amerykańskim firmom dostęp do sektora naftowego Wenezueli, ponieważ najważniejszym celem Trumpa w odniesieniu do Caracas jest, w ocenie rozmówców dziennika, zagwarantowanie Stanom Zjednoczonym korzyści z wenezuelskiej ropy. (PAP)

 

 

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane