Mijają ponad trzy tygodnie od rozpoczęcia tzw. shutdownu rządu federalnego w Stanach Zjednoczonych. Od tamtej pory tysiące urzędników federalnych wykonuje swoją pracę bez wynagrodzenia, co oczywiście wymusza na nich „zaciskanie pasa” i oglądanie każdego dolara z każdej strony, zanim się go pozbędą. Wielu pracujących w sektorze prywatnym nie patrzy na to obojętnie i stara się pomagać ludziom, którzy dbają o to, aby państwo nadal działało. Świetnym przykładem takiej solidarności jest warsztat samochodowy z Florydy, który oferuje darmowe naprawy dla pracowników objętych shutdownem.
Warsztat Midas Automotive Service oferuje bezpłatną pomoc w naprawie samochodów urzędników federalnych, którzy nie otrzymują wynagrodzenia z powodu shutdownu rządu federalnego. „Nie chcę, żeby ktoś nie mógł dotrzeć do pracy, bo musi wybierać między naprawą auta a zakupem jedzenia” – powiedział właściciel biznesu Ron Katz.
To nie pierwsza taka akcja warsztatu z West Palm Beach. Podobną Katz zorganizował podczas 35-dniowego paraliżu amerykańskiego rządu federalnego w latach 2018-2019 – również za kadencji Donalda Trumpa. Wówczas warsztat pomógł kilkunastu urzędnikom federalnym, którym właśnie w tamtym momencie popsuły się auta. Jedną z najdroższych napraw była wymiana pompy wodnej o wartości 1200 dolarów dla pracownicy lotniska w Fort Lauderdale.
Żeby odsiać łasych na darmową naprawę oszustów Katz każdorazowo weryfikuje, czy jego klient rzeczywiście ucierpiał wskutek shutdownu. „Proszę o okazanie rządowego identyfikatora i ostatniego paska z wypłaty, żeby mieć pewność, że dana osoba rzeczywiście pracuje i nie otrzymuje pensji” – powiedział.
Koszty akcji pokrywa sam właściciel. Jak zaznaczył Katz, pomoc będzie dostępna dla pracowników federalnych do czasu zakończenia zamknięcia rządu. „To nie jest problem partii, lecz ludzi. Mamy osoby, które pracują i nie dostają wynagrodzenia” – podkreślił.
Red. JŁ