28.3 C
Chicago
piątek, 12 lipca, 2024

Walka ze smogiem nie musi być walką z wiatrakami

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

O walce ze smogiem a także nowych zasad segregacji śmieci opowiada w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press Paweł Mucha, rzecznik prasowy Ministerstwa Środowiska.

Dusimy się w miastach smogiem. Zamiast powietrza wdychamy toksyczne pyły. Zgodzi się pan ze mną, że z powodu smogu nasze zdrowie jest zagrożone. Jest już coraz gorzej…
Od kilku lat jakość powietrza w Polsce jest podobna. raport NIK, mówiący o jakości powietrza w naszym kraju w latach 2008-2013, informował, że mamy najbardziej zanieczyszczone powietrze w Unii Europejskiej. Wiele w tej kwestii się nie zmieniło, dlatego, że poprzedni rząd nie wziął się na poważnie za problem smogu w Polsce. Rządząca wcześniej ekipa PO-PSL zaniedbała m.in. przygotowanie odpowiednich rozporządzeń wprowadzających normy jakości dla kotłów oraz paliw stałych. Z całą pewnością główną przyczyną zanieczyszczenia powietrza w Polsce jest sektor bytowo-komunalny, czyli spalanie słabej jakości paliw oraz odpadów w domowych, często przestarzałych kotłach. Nie stworzono mechanizmu, który by rozwiązał te kwestie.
Na jakiej zasadzie najlepiej jest obiektywnie ocenić stężenie pyłów smogu w atmosferze?
Na podstawie monitoringu, który prowadzi Inspekcja Ochrony Środowiska. Warto wiedzieć, że w ramach Państwowego Monitoringu Środowiska funkcjonuje ok. 305 stacji monitoringu jakości powietrza, to jest ok. 2500 stanowisk pomiarowych. To są rzetelne dane.
W Polsce mamy inne, łagodniejsze normy ws. czystości powietrza niż w Unii Europejskiej. Dlaczego Polska wypada gorzej pod względem czystości powietrza od krajów Unii Europejskiej?
Normy określił poprzedni minister środowiska. Jednak nie są one najważniejsze. Najistotniejsze jest rozwiązanie przyczyn powstawania smogu.
PiS jako pierwszy rząd podszedł do sprawy smogu bardzo poważnie…
Pracujemy, realizujemy zadania krok, po kroku. Już w październiku, zanim wszystkie media zaczęły eksploatować temat smogu, pani premier Beata Szydło podpisała rozporządzenie, które powołało Komitet Sterujący ds. Krajowego Programu Ochrony Powietrza. Ministerstwo Środowiska koordynuje prace pozostałych resortów w zakresie poprawy jakości powietrza w ramach tego zespołu. W pracach biorą udział przedstawiciele m.in. resortów rozwoju, energii, zdrowia czy infrastruktury. 6 grudnia podjęto decyzję, aby włączyć w te prace samorządy. Pierwsze spotkanie z ich przedstawicielami w ramach Komitetu Sterującego do spraw KPOP odbyło się już 11 stycznia. Od początku zaznaczaliśmy, że konieczne jest przyjęcie regulacji prawnych, czyli norm jakości na kotły i paliwa stałe, a także włączenie w działania antysmogowe samorządów. Bez tego nie może być mowy o skutecznym przeciwdziałaniu smogowi.
Jakie działania podejmie Ministerstwo Środowiska w walce ze smogiem?
Najważniejsze jest obecnie przyjęcie odpowiednich regulacji prawnych, które pozwolą na wyeliminowanie z rynku paliw niskiej jakości oraz możliwie szybkie odchodzenie od produkcji i sprzedaży tzw. kopciuchów, czyli kotłów starej generacji. Wprowadzenie standardów na kotły oraz norm jakości na paliwa stałe ma ten problem rozwiązać. Celem jest działanie w myśl hasła: W dobrym kotle, dobre paliwo. Tutaj bardzo często odkłamujemy pewne stereotypy – polski węgiel jest dobrej jakości i jego spalanie nie przyczynia się w takim stopniu do powstawania smogu jak spalanie odpadów węglowych czy importowanych paliw niskiej jakości.
Myśli pan, że jeśli te rozporządzenia wejdą w życie, to ludzie dostosują się do wymogów i przestaną palić śmieciami w piecach?
Jeśli rozporządzenia zostaną wprowadzone, to jestem przekonany o tym, że za jakiś czas w dobrych kotłach produkowanych przez polskie firmy będziemy spalali dobre paliwo, także węgiel z polskich kopalni. Dzięki temu w znacznym stopniu ograniczone zostaną przyczyny powstawania smogu, a jakość powietrza powinna się poprawić.
Co z osobami, które mają stare kotły i nie stać ich na zakup nowych? Czy będą mogły liczyć na dofinansowanie?
Będą dofinansowania do wymiany tzw. kopciuchów m.in. z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej, który działa na rzecz poprawy jakości powietrza. Wiadomo, że do powstawania smogu przyczynia się także fakt, że ludzie z powodu słabszej sytuacji finansowej palą tym, na co ich stać. Chodzi o to, żeby stworzyć pewne mechanizmy, które będą ten problem eliminowały, a nie by narzucać jakieś wymagania, które dodatkowo obciążą portfele Polaków.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska ma przeznaczyć na poprawę jakości powietrza kwotę nawet do 10 mld zł. Czy pana zdaniem to wystarczająca kwota?
Myślę, że to ogromne pieniądze, już około polowa z tej kwoty jest w trakcie rozdysponowywania. Działania będą podejmowane ze środków krajowych i europejskich nastawione głównie na zmniejszanie zjawiska niskiej emisji. W tym miejscu chcę podkreślić rolę samorządów – potrzebna jest odpowiednia koordynacja działań na tym szczeblu, a także uwzględnienie potrzeb poszczególnych regionów. Trwają nabory wniosków w Narodowym Funduszu na dofinansowanie programów antysmogowych. Tylko w ramach niedawno uruchomionego programu Region przeznaczonych zostało 116 mln zł na ograniczenie zjawiska niskiej emisji.
Jeśli zostaną wprowadzone normy na paliwa stałe, to wówczas węgiel będzie bardziej powszechny…
Zaprzeczając pewnemu sposobowi myślenia, który próbuje się obecnie kreować chcę jeszcze raz podkreślić, że w Polsce wydobywa się bardzo dobry węgiel w przeciwieństwie do tego, który jest sprowadzany np. zza wschodniej granicy. Mamy złoża węgla, zasoby energii odnawialnej jak np. geotermia w oparciu, o które możemy funkcjonować i się rozwijać. Geotermia to przykład odnawialnego źródła energii, które jest bezemisyjne. Ministerstwo Środowiska będzie stawiało na jej rozwój w przeciwieństwie do rządu PO-PSL, które blokowało takie inicjatywy jak geotermia toruńska.
Jak pan sadzi, dlaczego ?
PO wyraźnie uniemożliwialo rozwój tej inwestycji. O przyczynach powiedział były koalicjant z PSL, wicepremier Janusz Piechociński, że było to działanie pozamerytoryczne. Komentarz wydaje się zbędny.
W piecach będzie można korzystać ze spalania drewna?
Teraz również można. To przecież odnawialne źródło energii… niestety niektórzy odradzają palenia drewnem.
Dlaczego?
Wydaje mi się, że z braku wiedzy. Rzekomo dlatego, że przyczynia się do powstawania smogu. Ale to nie jest prawda. Odpowiednie spalanie dobrze wysuszonego drewna nie przyczynia się do powstawania smogu.
Czy osoby, które nie dostosują się do nowych zasad i nadal będą paliły w piecach mułem itp. będą karane? Czy jest przewidziane dla nich jakieś wsparcie finansowe na coroczny zakup węgla?
Nie chodzi o to, żeby karać, ale stworzyć takie mechanizmy, które wyeliminują ze sprzedaży kotły przestarzałych technologii oraz paliwa niskiej jakości. To już się dzieje – jak mówiłem wcześniej. Ważne jest także wykorzystanie biomasy i nowych technologii spalania w nowoczesnych kotłach, gdzie wydajność energetyczna sięga 80 proc. Smog to szeroki problem i tak też trzeba patrzeć, by skutecznie go rozwiązać. Wieloletnie zaniedbania i brak skoordynowanych działań ze strony poprzedniego rządu nie może teraz odbić się na ludziach, zwłaszcza tych, którzy z powodu slabszej sytuacji finansowej kupowali tańsze, gorszej jakości paliwa.
Zdaniem Partii Zieloni najnowsze zapowiedzi rządu Prawa i Sprawiedliwości dotyczące wprowadzenia antysmogowego projektu podyktowane są bardziej presją, niż rzeczywistą troską o jakość polskiego powietrza i zdrowie obywateli. Co pan o tym myśli?
Konsekwentnie pracujemy, realizujemy program Prawa i Sprawiedliwości. Także w zakresie bezpieczeństwa ekologicznego, czyli m.in.czystego powietrza. Komitet Sterujący ds. Krajowego Programu Ochrony Powietrza wypracowuje rozwiązania legislacyjne, które wpłyną na poprawę jakości powietrza.
Jakie pana zdaniem działania powinno podjąć miasto, żeby rozwiązać ten problem?
Jeśli dane miasto np. Warszawa chce podejść na poważnie do problemu smogu, to trzeba przyjąć bardzo konkretne rozwiązania, które będą zachęcały mieszkańców do korzystania z komunikacji miejskiej. Ludzie zrezygnują z auta na rzecz komunikacji, jeśli im się to będzie opłacać. Nie tylko finansowo, ale także jeśli lepsza i częstsza będzie dostępność komunikacji zwłaszcza w miejscowościach podwarszawskich czy obrzeżach miasta. Mówiąc o smogu nie można zapominać o odpowiedzialności samorządów za jakość powietrza. Państwo powinno dbać o bezpieczeństwo ekologiczne, natomiast za kulturę współżycia ze środowiskiem odpowiedzialny jest samorząd. I tutaj jego rola w działaniach antysmogowych nie może pozostać bierna. Mam wrażenie, że niektórzy samorządowcy z większych miast, dziwnym zbiegiem okoliczności członkowie PO, dopiero teraz budzą się z zimowego snu i zaczynają – jakby na fali dyskusji o smogu – podejmować jakieś działania. Dlaczego np. w Warszawie Pani Prezydent Waltz, która rządzi miastem 10 lat nie zaproponowała warszawiakom takich działań, które ograniczyłyby problem smogu? Ład przestrzenny w mieście pozwala wiele do życzenia, nie ma planu zagospodarowania przestrzennego. Wiele z klinów napowietrzających zostało zabudowanych, co utrudnia przewietrzanie miasta.
Przejdźmy do nowych zasad segregacji śmieci, które mają już obowiązywać od 1 lipca. Z jakiego powodu je wprowadzono?
To nie są śmieci. To cenny surowiec, który można wykorzystywać ponownie, chciałbym, żebyśmy z tej perspektywy patrzyli na odpady. Od 1 lipca 2017 r. wejdą w życie nowe zasady segregacji, które będą wprowadzały jednolity system segregacji na terenie całego kraju. Celem zmian jest poprawienie jakości surowca na rynku, zwiększenie poziomu odzysku. Ujednolicenie systemu ma zachęcić mieszkańców do segregacji odpadów, w efekcie zwiększyć ilość kierowanych do ponownego przetworzenia, a tym samym zmniejszyć ilość składowanych.
Jakie zasady segregacji śmieci były do tej pory?
Obecnie brak spójnego systemu segregacji odpadów komunalnych w Polsce. Zmieniamy to.
Zatem na jakiej zasadzie będziemy segregować odpady po 1 lipca?
Będą one dzielone na cztery frakcje. Do pojemnika niebieskiego trafi papier, do zielonego – szkło, do żółtego – metale i tworzywa sztuczne, a do brązowego – odpady ulegające biodegradacji.
Jakie będą koszty wdrożenia nowych zasad segregacji?
Liczymy na to, iż koszty nie dotkną obywateli. Zdaniem Ministerstwa Środowiska, gminy zarabiając na odpadach surowcowych uzyskanych z selektywnej zbiórki i sortowania, ograniczając dzięki temu ilość odpadów, które trafiłyby na składowisko, będą mogły mieć podstawy do obniżenia opłaty za ich odbiór.
Ile samorządów segreguje obecnie odpady na cztery frakcje?
W Polsce jest około 2,5 tys. gmin, z czego niespełna 70% z nich już segreguje odpady na 4 frakcje lub więcej. Samorządy nie powinny mieć problemu z przystosowaniem się do nowych zasad. Na wymianę pojemników, na te we właściwych kolorach, gminy będą miały pięć lat. Ministerstwo Środowiska wprowadziło okres przejściowy również ze względu na fakt, że część samorządów ma zawarte na kilka następnych lat umowy z firmami odbierającymi odpady.
Czy będą kary dla samorządów, mieszkańców, którzy nie dostosują się do zasad?
Można przewrotnie powiedzieć, że kary będą dla nas wszystkich. Nieosiągnięcie wymaganych przez UE poziomów recyklingu może powodować utratę 1,3 mld zł z Unii Europejskiej na inwestycje w infrastrukturę odpadową. To ogromne pieniądze. Zatem są argumenty nie tylko ekologiczne, ale też finansowe, by segregować odpady.

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520