Tiffany Score i Steven Mills z Florydy zdecydowali się zachować niebiologiczne dziecko, które Score urodziła po błędnym wszczepieniu jej w ramach procedury in vitro zarodka należącego do innej pary. Małżeństwo podpisało z biologicznymi rodzicami dziewczynki ugodę, na mocy której przejmą pełnię praw rodzicielskich nad Sheą – jak nazwali córkę.
Do pomyłki doszło w The Fertility Center w Orlando podczas zabiegu in vitro. Kilka tygodni po narodzinach dziecka para zleciła badania genetyczne, ponieważ dziewczynka wykazywała cechy fizyczne charakterystyczne dla dziecka innej rasy. Wyniki potwierdziły, że Shea jest w 100% pochodzenia południowoazjatyckiego i nie jest genetycznie spokrewniona ani ze Score, ani z Millsem. Biologiczni rodzice dziecka, anonimowa para określana w dokumentach jako „Patient 004″, są pochodzenia południowoazjatyckiego.
W piątek prawniczka Score i Millsa poinformowała sąd, że obie pary wypracowały wspólne porozumienie dotyczące opieki. Sędzia Margaret Schreiber wyraziła zadowolenie, że porozumienie udało się osiągnąć, gdy dziecko jest jeszcze małe. Score i Mills od początku deklarowali chęć zatrzymania Shei, powołując się na „silną więź emocjonalną nawiązaną w czasie ciąży”, i zobowiązali się do budowania relacji opartej na przyjaźni i zaufaniu z rodzicami biologicznymi.
W styczniu para wniosła pozew cywilny przeciwko klinice i jej głównemu endokrynologowi. Wiosną tego roku klinika ogłosiła zamnięcie, a w tym samym miejscu otworzyła działalność inna sieć oferująca procedurę in vitro. Sprawa cywilna jest nadal w toku.
Trwają również badania genetyczne zamrożonego zarodka, który według kliniki należy do Score i Millsa. Nie jest na razie jasne, czy zarodek należący do małżeństwa został wszczpiony innej kobiecie.
Red. JŁ