Chicago wraz z ponad 30 miasteczkami w rejonie metropolii weźmie udział w sobotnich protestach pod hasłem „No Kings”. Odbędą się one w 50 stanach.
Marsze i protesty mają przejść ulicami ponad dwóch tysięcy miast. W Chicago uczestnicy tej ogólnokrajowej akcji zbiorą się w samo południe w parku Granta skąd wyruszy marsz. Organizatorem protestów jest 50501, ogólnokrajowy ruch mający na celu walkę z tym, co nazywa działaniami autorytarnymi. Nazwa 50501 oznacza 50 stanów, 50 protestów, jeden ruch.
Podczas czerwcowych protestów domagano się detronizacji Donalda Trumpa i porównywano jego działania do działań króla, a nie demokratycznie wybranego prezydenta. Organizatorzy sobotnich protestów krytykują dodatkowo teraz Trumpa za operacje egzekwowania przepisów imigracyjnych w wielu miastach w USA w tym w Chicago.
Jak podaje departament bezpieczeństwa krajowego od rozpoczęcia w Illinois operacji Midway Blitz aresztowano już ponad 1500 nieudokumentowanych imigrantów nie tylko w Chicago, ale także w innym rejonach naszego stanu.
BK