17-letni streamer został brutalnie pobity w środę wieczorem w pobliżu Madison Square Garden w Nowym Jorku podczas prowadzenia transmisji na żywo po zwycięstwie New York Knicks w czwartym meczu finałów NBA. Nastolatek przebywa w szpitalu w stanie krytycznym, ale stabilnym.
Do ataku doszło około godz. 23:45 na West 35th Street, gdy chłopak prowadził transmisję w aplikacji Prism Live.W trakcie transmisji padło hasło „Spurs in 7″, co mogło sprowokować agresywną reakcję tłumu.
Określenie „Spurs in 7” (lub np. „Lakers in 7”) symbolizuje wygraną 4:3 w komplecie spotkań finałów liczącym siedem meczów, a w tym wypadku odwrócenie trendu i ewentualne pokonanie Knicksów przez Spurs.
Napastnicy – mogło ich być nawet siedemiu – wielokrotnie bili i kopali nastolatka po głowie i całym ciele. W trakcie napaści ofiara uderzyła głową o ziemię. Chłopak doznał także ataku padaczkowego i na krótko zapadł w śpiączkę.
Policja opublikowała zdjęcie jednego z podejrzanych, na którym widać mężczyznę przebranego za sędziego.
Pobicie nastąpiło w trakcie zamieszek wokół MSG, gdzie po meczu zgromadziło się około 10 000 kibiców. Euforia szybko przerodziła się w chaos – uczestnicy odpalali fajerwerki, próbowali przewracać taksówki, dopuszczali się aktów wandalizmu i atakowali funkcjonariuszy policji, wspinając się na radiowozy i rzucając w mundurowych szklanymi butelkami. Rannych zostało 10 policjantów, w tym jeden z powodu uderzenia butelką w głowę.
Łącznie zatrzymano 56 osób, 15 zostało formalnie aresztowanych, a 41 otrzymało mandaty i zwolniono. Postawione zarzuty obejmowały m.in. napaść na policjanta, nielegalne posiadanie noża, uszkodzenie mienia, zakłócanie porządku publicznego oraz podrabianie znaków towarowych.
Knicks są o jedno zwycięstwo od zdobycia pierwszego mistrzostwa od 53 lat. Piąty mecz rozegrany zostanie w San Antonio. Z powodu koncertu zaplanowanego w hali nie zostanie zorganizowana strefa kibica przed MSG przed potencjalnie finałoweym spotkaniem dwóch drużyn.
Red. JŁ