Dwóch funkcjonariuszy policji zostało rannych podczas piątkowej kontroli drogowej na południowej stronie Chicago. W trakcie interwencji doszło do wymiany ognia z podejrzanym, który również został postrzelony i w stanie krytycznym trafił do szpitala. Policja prowadzi dochodzenie, aby ustalić wszystkie okoliczności zdarzenia.
Kontrola drogowa zakończyła się pościgiem i strzelaniną
Do zdarzenia doszło około godziny 5-tej po południu w rejonie 2000 East 79th Street. Jak poinformował komendant chicagowskiej policji Larry Snelling, patrol zatrzymał do kontroli pojazd, który sprawiał wrażenie samodzielnie złożonego.
Podczas interwencji kierowca wysiadł z samochodu i zaczął uciekać pieszo. Policjanci ruszyli za nim i dogonili go w okolicy 7900 South Chappel Avenue. W trakcie próby zatrzymania doszło do szamotaniny.
Według policji podejrzany sięgnął do przewieszonej przez ramię torby, wyciągnął broń i oddał strzał, raniąc jednego z funkcjonariuszy. Policjant odpowiedział ogniem, trafiając napastnika.
Dwaj policjanci ranni, podejrzany w stanie krytycznym
Podczas wymiany strzałów drugi funkcjonariusz również został trafiony w ramię. Jak przekazał Snelling, pocisk zatrzymała kamizelka kuloodporna, która prawdopodobnie uratowała policjantowi życie.
Obaj funkcjonariusze zostali przewiezieni do Centrum Medycznego Uniwersytetu Chicagowskiego. Lekarze oceniają, że ich obrażenia nie zagrażają życiu i powinni wrócić do zdrowia.
Postrzelony podejrzany trafił natomiast do szpitala Northwestern Memorial Hospital. Według policji jego stan określany jest jako krytyczny. Na miejscu zabezpieczono także broń używaną podczas strzelaniny.
Trwa śledztwo policji
Śledczy nie ujawnili dotąd tożsamości podejrzanego ani obu rannych policjantów. Wiadomo jedynie, że funkcjonariusze mają 27 i 30 lat oraz od czterech lat służą w chicagowskiej policji. Nadal wyjaśniane są również okoliczności postrzelenia drugiego funkcjonariusza.
Komendant Larry Snelling podkreślił, że policjanci każdego dnia narażają życie, reagując na niebezpieczne sytuacje i starając się ograniczać przemoc na ulicach miasta.
Do zdarzenia odniósł się także burmistrz Chicago Brandon Johnson. Zaznaczył, że jest wdzięczny funkcjonariuszom za ich odwagę i poświęcenie oraz poinformował, że spotkał się z rodzinami rannych policjantów. Jak dodał, mimo ogromnego stresu i przeżyć funkcjonariusze są w dobrym stanie, a całe miasto docenia ich służbę.
Zgodnie z obowiązującą procedurą policjanci biorący udział w strzelaninie zostaną skierowani do zadań administracyjnych na co najmniej 30 dni. Dochodzenie w sprawie incydentu jest w toku.