HomePOLSKA

“Strach być przeciw aborcji”. Lekarka ze Szprotawy jest przeciwko aborcji i napisała o tym publicznie. Zalała ją ogromna fala hejtu

“Strach być przeciw aborcji”. Lekarka ze Szprotawy jest przeciwko aborcji i napisała o tym publicznie. Zalała ją ogromna fala hejtu

“Nie będę pomagać osobom, które popierają idiotyczne strajki i aborcje” – napisała na swoim profilu Katarzyna Rynkiewicz, lekarka ze Szprotawy i wywołała tym ogromne poruszenie.

Wpis lekarki ze Szprotawy na temat aborcji, wywołał ogromne emocje. Katarzyna Rynkiewicz, neurolog przyjmująca pacjentów m.in. w Szprotawie, napisała na swoim profilu społecznościowym kontrowersyjny dla wielu osób post.

 

Kontrowersyjny wpis lekarki

 

“Do wszystkich moich znajomych! Jeśli popieracie aborcje małych istot, które mogą urodzić się niepełnosprawne lub chore, a sami chcecie być zdrowi, to oświadczam, że nie będę wam pomagać. Jeśli będziecie do mnie dzwonić i domagać się pomocy lekarskiej, odmówie. Nie uzyskacie pomocy, bo to jest niezgodne z moimi wartościami moralnymi, żeby pomagać osobom, które nie są za życiem. Nie będę pomagać osobom, które popierają idiotyczne strajki i aborcje. Jeśli w rodzinie są takie osoby, to wstyd mi za was i nie mam zamiaru utrzymywać z wami kontaktu. Konstytucja gwarantuje prawo do życia każdemu, a życie człowieka to czas od poczęcia, aż do naturalnej śmierci, jeśli domagacie się zdrowia dla siebie, a dyskryminujecie chory płód i domagacie się jego usunięcia dla waszej wygody to nie jesteście ludźmi godnymi życia. Polecam powrót do człowieczeństwa i prawdziwych wartości, ochrony życia szczególnie tego, które nie może samo o sobie jeszcze decydować”.

 

Każdy z nas był kiedyś glutem

 

Post został usunięty, ale jego treść nadal krąży w internecie, m.in. na jednej ze szprotawskich grup, gdzie natychmiast pojawiło się kilkadziesiąt komentarzy pod adresem lekarki. Tymczasem Katarzyna Rynkiewicz podkreśla, że napisała te słowa pod wpływem emocji, post usunęła po tym, jak zalała ją fala hejtu. – Pisały do mnie kobiety, która proponowały, że podrzucą mi pod drzwi swoje niepełnosprawne dzieci, żebym się nimi zajęła. Padło mnóstwo obraźliwych słów pod moim adresem. Mnie boli to, że nikt dziś nie mówi o podstawowych wartościach, prawie do życia każdego człowieka – mówi lekarka.

 

– Mówią, że zarodek to zlepek komórek, glut. Każdy z nas był kiedyś glutem, każdy z nas zasługuje na to, by żyć. Krzyczy się dużo o prawach kobiet, a gdzie tutaj są prawa do życia tych nienarodzonych dzieci? Uwaga ludzi jest odwrócona w zupełnie inną stronę. Uważam, że to upadek moralności człowieka. Miałam pacjentki, które miały wykonaną aborcję, przychodziły do mnie z różnymi dolegliwościami, bólami głowy, które wynikały z tego, że nie mogły sobie poradzić psychicznie. Dziwię się, że ludzie, którzy walczą o własne zdrowie, sami chcą żyć, nie myślą o dzieciach, które też mają prawo do życia. I chociaż post został usunięty, sprawa wywołała lawinę komentarzy.

 

Strajki w całym kraju

 

Od tygodnia w całym kraju organizowane są strajki pod hasłem “Piekło kobiet”. Protesty rozpoczęły się po wydaniu przez Trybunał Konstytucyjny orzeczenia ws. ustawy aborcyjnej. Jeśli orzeczenie wejdzie w życie, niemożliwe będzie aborcja, gdy istnieje duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. – Jest mi zwyczajnie smutno z powodu tego, co dzieje się w naszym kraju, jakie większość ludzi przejawia wartości – dodaje lekarka.

 

Aleksandra Hudyma aip

COMMENTS