Piłkarz Barcelony Robert Lewandowski z humorem podszedł do samobója, strzelonego w meczu 7. kolejki Ligi Mistrzów ze Slavią w Pradze (4:2), w którym zdobył też gola dla swojej drużyny. – Mam dwie bramki, więc jest okej – żartował napastnik i kapitan reprezentacji Polski.
Do niefortunnej interwencji Lewandowskiego doszło w 44. minucie, gdy przypadkowo skierował piłkę do własnej bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego gospodarzy. Z kolei w 71. Polak ustalił wynik spotkania, wykorzystując podanie od Anglika Marcusa Rashforda.
– Mam dwie bramki: w pierwszej i drugiej połowie, więc jest okej. Widziałem, że już wcześniej piłki były wrzucane na bliższy słupek i mieliśmy z tym problem. Chciałem pomóc, ale tak naprawdę nie do końca wiem, gdzie ta piłka się odbiła, jak ona w ogóle wpadła do bramki. Czasami tak bywa, ale… kolejna bramka, można ją sobie zaliczyć – powiedział z uśmiechem Lewandowski na antenie telewizji Canal+ Extra.
Samobój był trafieniem na 2:2 i taki wynik utrzymał się do przerwy. W drugiej połowie gole zdobywała już tylko Barcelona.
– Trzeba było się zaadaptować do tych warunków, do miejscowych temperatur, ale też do boiska. To nie jest normalne, żeby grać przy minus siedmiu, ośmiu stopniach. W drugiej połowie złapaliśmy już właściwy rytm, mieliśmy to bardziej pod kontrolą. Wygraliśmy, strzeliliśmy cztery bramki, więc plan wykonany – stwierdził zdobywca 106 bramek od początku kariery w Lidze Mistrzów.
W dotychczasowych sześciu kolejkach trwającego sezonu Lewandowski nie miał jednak ani jednego trafienia. Przyznał, że tego wieczoru poczuł ulgę.
– We wcześniejszych meczach tych sytuacji za wiele nie było, a dzisiaj już trochę więcej strzałów. Z każdą minutą czułem się coraz pewniej na boisku, zaadaptowałem się do warunków i coraz łatwiej mi się grało. Można powiedzieć: „Uff!”, bo jest kolejna Liga Mistrzów z bramką. Mam nadzieję, że teraz już pójdzie z górki i będzie dużo łatwiej – zakończył Polak.
Przed ostatnią kolejką, która zostanie rozegrana w następną środę, Barcelona ma 13 punktów i jest na dziewiątej pozycji. Aby awansować bezpośrednio do 1/8 finału musi zakończyć fazę ligową w pierwszej ósemce. Zespoły z lokat 9-24 będą walczyć o tę rundę w barażach.(PAP)