10.7 C
Chicago
czwartek, 30 maja, 2024

Sąd skazał ordynatora z Rybnika za śmierć 5-letniej Natalii

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Okoliczności czynu i wina oskarżonego nie budzą wątpliwości – mówił sędzia, skazując ordynatora oddziału pediatrycznego Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku na karę 8 miesięcy pozbawienia wolności, w zawieszeniu na dwa lata, oraz grzywnę: sto stawek dziennych po 80 zł każda. Trzy lata temu lekarz przyczynił się, z winy nieumyślnej, do śmierci 5-letniej Natalii Maśniak.

Trzy lata temu przyczynił się, z winy nieumyślnej, do śmierci 5-letniej Natalii Maśniak. Dziecko, choć z wysoką gorączką, weszło do szpitala o własnych siłach, a następnego dnia nie żyło. Prokuratura wszczęła śledztwo z zawiadomienia ojca dziewczynki. Lekarze nie przyznawali się do winy, ale opinia z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu jest dla nich druzgocząca. Zastosowano złą terapię, popełniono błąd.

 

„Przyczyną zgonu była nieprawidłowa płynoterapia, która była kontynuowana pomimo pogarszającego się stanu zdrowia dziecka” – napisali biegli w swojej opinii. Dziewczynce podłączono złą kroplówkę. Do tego nie monitorowano jej parametrów życiowych. Gdy tylko do sądu w Rybniku wpłynął akt oskarżenia, dwie lekarki z oddziały pediatrycznego dobrowolnie poddały się karze. Sąd skazał je na 6 miesięcy w zawieszeniu na dwa lata. Wczoraj rozpoczął się proces z oskarżenia publicznego, ale już na pierwszej rozprawie obrońca ordynatora wniósł o dobrowolne poddanie się karze także jego klienta. Strony nie wyraziły sprzeciwu.

 

– Zarzut zrozumiałem, przyznaję się do winy, po części, w zakresie nadzoru nad pracą oddziału – wyjaśniał oskarżony ordynator. – Nie zostałem dostatecznie poinformowany o zagrożeniu dziecka, a przebieg choroby był gwałtowny. Nie mogłem przewidzieć, że może dojść do takiej tragedii. W dniu śmierci Natalii ordynator robił ranny obchód i zapoznał się z jej stanem zdrowia. Dziewczynka zmarła około 15.00, po bezskutecznej reanimacji trwającej blisko dwie godziny.

 

Ordynator przechodzi na emeryturę 1 października. Obydwie lekarki nadal pracują w tym szpitalu. – Wszyscy lekarze przyznali się do winy, a to nie jest częste w takiej sytuacji – mówi ojciec Natalii. – Nie chodzi nam o wysokie kary, ale o to, by coś się zmieniło w tym szpitalu. Rodziców zmarłego dziecka czeka jeszcze proces cywilny o odszkodowania. Pozwanym będzie szpital.

 

(AIP)

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520