Dziesiątki rodziców zgromadziło się przed butikem Makeda Designs w chicagowskiej dzielnicy Humboldt Park po tym, jak zamówione na bal maturalny stroje szyte na miarę nie zostały dostarczone.
Rodziny twierdzą, że wydały tysiące dolarów na suknie i garnitury, których nigdy nie otrzymały — zaledwie kilka dni przed promem.
Rodzice wydali tysiące dolarów na stroje, których nie dostali
Jedną z poszkodowanych jest Leslie Cooper, która zapłaciła około 3200 dolarów za szyte na miarę stroje dla swojego syna i jego partnerki.
Kobieta mówi, że przygotowania do balu trwały miesiącami i obejmowały organizację dużego przyjęcia z cateringiem, DJ-em oraz rodziną przylatującą do Chicago specjalnie na tę okazję.
Największym problemem okazał się brak wymarzonego zielono-złoto-białego stroju, który — jak podkreśla Cooper — jej syn wybrał jeszcze kilka lat temu.
Rodzice twierdzą również, że ufali właścicielce butiku, Makedzie Evans, ponieważ wielu z nich korzystało z jej usług od lat.
Chaos przed butikem i interwencja policji
Sytuacja eskalowała w środę wieczorem przed sklepem Makeda Designs w Humboldt Park. Na miejscu pojawiła się chicagowska policja po doniesieniach o zniszczeniu witryny sklepowej.
Według władz kilka osób weszło do środka i wyniosło mienie z butiku. Śledczy nie potwierdzili jednak, czy wśród zabranych rzeczy znajdowały się zamówione stroje na bal maturalny.
Rodzice relacjonowali sceny chaosu — porozrzucane ubrania, uszkodzone suknie i tłum próbujący odzyskać swoje zamówienia.
To nie pierwszy raz, gdy firma Makeda Designs spotyka się z podobnymi oskarżeniami. Już w 2024 roku rodziny zgłaszały problemy z niedostarczonymi lub niedokończonymi strojami na prom.
Właścicielka mówi o kryzysie psychicznym
Konto Makeda Designs na Instagramie zostało usunięte. W jednym z ostatnich wpisów właścicielka firmy, Makeda Evans, poinformowała, że zmaga się z kryzysem zdrowia psychicznego i podjęła leczenie.
Zapowiedziała także, że będzie kontaktować się z klientami indywidualnie, aby próbować rozwiązać sytuację.
Dla wielu rodzin szkody są jednak już nieodwracalne. Część rodziców rozważa podjęcie kroków prawnych i jednocześnie desperacko szuka zastępczych strojów przed zbliżającymi się balami maturalnymi.