Senator stanowa z Arizony wyznaczyła sobie na 2026 rok bardzo konkretny cel – „sprawienie, aby życie pedofilów stało się piekłem”. Republikanka opracowała wcześniej cały pakiet ustaw, które z sukcesem przeszły przez stanową legislaturę, a w tym roku zamierza kontynuować swoją pracę. W planach jest m.in. zwiększenie kar i większy nadzór nad kuratorami, którzy kontrolują osoby z rejestru przestępców seksualnych.
W 2026 roku senator Janae Shamp chce kontynuować swoją krucjatę przeciwko pedofilom. Podczas minionych sesji legislacyjnych w Phoenix Republikanka doprowadziła m.in. do uchwalenia i wejście w życie ustawy SB 1232, która zaostrzała karę za powodujące obrażenia obcowanie płciowe z dzieckiem do 12 roku życia do dożywotniego pozbawienia wolności. Z sukcesem przepchnęła przez stanową legislaturę także SB 1404, która wprowadziła obowiązek powiadamiania szkół o rodzicach znajdujących się w rejestrach przestępców seksualnych.
Idąc od ogółu do szczegółu, Shamp zamierza skupić się w następnej kolejności na zacieśnieniu kontroli nad kuratorami sprawującymi nadzór nad zarejestrowanymi przestępcami seksualnymi oraz zaostrzeniu kar dla 17 z 26 „paragrafów” dotyczących przestępstw seksualnych wobec dzieci.
Shamp wskazała na pilną potrzebę zwiększenia nadzoru nad kuratorami, przywołując incydent z listopada ubiegłego roku, w którym skazany przestępca seksualny, 25-letni Abel Gblah z Phoenix, zdołał opuścić 22 sesje terapeutyczne, a potem spędził 30 dni w więzieniu, zanim – po czterech dniach od wyjścia z zakładu karnego – dopuścił się napastowania seksualnego ucznia w szkole Orangewood Elementary School. W tym czasie 25-latek był pod nadzorem tylko w teorii, ale w praktyce kurator nie zapobiegł kolejnej tragedii. Wcześniej Gblah był karany za gwałt na 16-latce z porażeniem mózgowym.
Red. JŁ