Nowe nominacje burmistrza Johnsona pod znakiem zapytania. Niektórzy chicagowscy radni zastanawiają się nad ich zatwierdzeniem, w kontekście kontrowersji dotyczących stosunków panujących w ratuszu. Władzom szkodzą między innymi wypowiedzi byłych urzędników.
Szerokim echem odbijają się między innymi doniesienia byłej komisarz ds. stosunków międzyludzkich Nancy Andrade, która po swoim odejściu ostro skrytykowała sposób zarządzania urzędem i próby wpływania na jej pracę. Swoich współpracowników oskarżyła o „rażące, haniebne, niepokojące, wrogie, zastraszające, całkowicie nieetyczne i nieprofesjonalne” zachowanie.
Radny 32. okręgu Scott Waguespack twierdzi, że sposób, w jaki potraktowano byłą komisarz ds. stosunków międzyludzkich Nancy Andrade, był „oburzający”. Jak dodał, niepokoi go rosnąca tendencja podobnych zarzutów, bo podobne komentarze publikował po swoim odejściu były zastępca burmistrza ds. bezpieczeństwa publicznego Garien Gatewood.
Waguespack twierdzi, że rada miasta będzie musiała ponownie przyjrzeć się sprawie, zanim po prostu zatwierdzi nowych kandydatów burmistrza – takich jak jego wybór na komisarza CDOT, Williama Cheaksa – w świetle ostatnich zawirowań na szczytach władzy.