Putin: „Myślę, że konflikt z Ukrainą zbliża się do końca”. Defilada na Placu Czerwonym bez czołgów i rakiet

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Przywódca Rosji Władimir Putin powiedział w sobotę, że sądzi, iż konflikt z Ukrainą zbliża się do końca. Na pytanie o to, czy jest gotów podjąć negocjacje z Europą, odparł, że preferowanym przez niego mediatorem w takich rozmowach powinien być były kanclerz Niemiec Gerhard Schroeder.

Putin oznajmił na konferencji prasowej na Kremlu po sobotnich obchodach Dnia Zwycięstwa, że ewentualne spotkanie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim byłoby możliwe tylko po uzgodnieniu trwałego porozumienia pokojowego.

Wyjaśnił, że premier Słowacji Robert Fico, który złożył wizytę w Moskwie z okazji Dnia Zwycięstwa, przekazał mu wiadomość od Zełenskiego o gotowości do spotkania. „Ale słyszymy to nie po raz pierwszy” – dodał.

Jak relacjonuje dpa, rosyjski przywódca oznajmił też, że jest gotowy na bezpośrednie rozmowy z Zełenskim, ale w stolicy Rosji. „Każdy, kto chce się ze mną spotkać, musi przyjechać do Moskwy” – powiedział. Z drugiej strony dodał jednak, że możliwe byłoby spotkanie z Zełenskim „w kraju trzecim”, gdyby zawarte zostało „długotrwałe porozumienie pokojowe” – podaje dpa.

Niemiecka agencja zwraca uwagę, że Zełenski wykluczył podróż do Moskwy.

Odpowiadając na pytanie o to, czy pomoc Zachodu dla Ukrainy nie idzie za daleko, Putin powiedział: – Zaczęli intensyfikować konfrontację z Rosją, która wciąż dziś trwa. Sądzę, że ta sprawa zbliża się do końca, ale sytuacja jest nadal poważna.

Dodał, że Moskwa jest wdzięczna Stanom Zjednoczonym za ułatwianie podjęcia rozmów, ale negocjacje pokojowe to „sprawa tylko Rosji i Ukrainy”.

„Financial Times” napisał w czwartek, cytując szefa Rady Europejskiej Antonio Costę, że UE przygotowuje się na ewentualne rozmowy pokojowe z Putinem, a prezydent Zełenski zaaprobował ten plan.

Zapytany przez dziennikarzy, czy jest skłonny zaangażować się w rokowania z Europejczykami, Putin powiedział: – Dla mnie osobiście były kanclerz RFN Schroeder jest preferowanym (mediatorem).

Dpa przypomina, że Schroeder i Putin są uważani za przyjaciół. Jak jednak komentuje radio Swoboda, Schroeder jest politykiem, który w Niemczech utracił wiarygodność.

Według „Financial Timesa” przywódcy krajów unijnych rozważają podjęcie negocjacji pokojowych z Putinem, ponieważ państwa Wspólnoty są coraz bardziej sfrustrowane rozmowami, jakie w tej sprawie prowadzi administracja prezydenta USA Donalda Trumpa. Ponadto Europa obawia się, że rozmowy prowadzone pod egidą Waszyngtonu niebezpiecznie marginalizują UE i może ona zostać zmuszona do zaakceptowania porozumienia, które uważa za niewłaściwe. (PAP)

 

 

 


W Moskwie, na Placu Czerwonym, odbyła się w sobotę defilada z okazji Dnia Zwycięstwa

EPA/ALEXANDER ZEMLIANICHENKO / POOL
Dostawca: PAP/EPA.

W Moskwie, na Placu Czerwonym, odbyła się w sobotę defilada z okazji Dnia Zwycięstwa – w tym roku bez pokazu sprzętu wojskowego i po raz pierwszy z udziałem wojsk Korei Północnej. Brak uzbrojenia podczas defilady tłumaczono względami bezpieczeństwa.

Podczas sobotnich obchodów Rosja upamiętniła 81. rocznicę kapitulacji III Rzeszy i zakończenia II wojny światowej w Europie. Z biegiem lat to świeckie święto stało się najważniejszym w kraju.

W tym roku na defiladzie na Placu Czerwonym, która zwykle miała charakter głośnej i pompatycznej demonstracji, zabrakło sprzętu wojskowego. Od czołgów po pociski zdolne przenosić broń jądrową – pokazywanie techniki wojskowej od lat było kluczowym elementem tego wydarzenia, wykorzystywanym przez rosyjską propagandę do budowania wizerunku Rosji jako potężnej i niezwyciężonej siły militarnej.

Kreml tłumaczył tę decyzję zagrożeniem obecności ukraińskich dronów nad Placem Czerwonym. Nie obeszło się i bez rosyjskich gróźb pod adresem Ukrainy. Na kilka dni przed paradą Moskwa ostrzegła przed możliwym odwetowym atakiem na Kijów w przypadku, gdyby rosyjska stolica została zaatakowana 9 maja.

„Wszystko odbyło się spokojnie, z godnością i bez zbędnej militaryzacji” – powiedział przywódca Rosji Władimir Putin po zakończeniu parady.

Na trybunach do Putina dołączyło w sobotę zaledwie kilku zagranicznych liderów: jego białoruski odpowiednik Alaksandr Łukaszenka, prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew i prezydent Uzbekistanu Szawkat Mirzijojew. W porównaniu z zeszłorocznymi obchodami, w tym roku zabrakło północnokoreańskiego lidera Kim Dzong Una.

Po raz pierwszy jednak wraz z rosyjskimi formacjami przez Plac Czerwony przemaszerowała kolumna północnokoreańskich żołnierzy. Tysiące wojskowych z tego kraju brały udział w wojnie przeciwko Ukrainie w obwodzie kurskim, gdzie Kijów w 2024 roku zaczął kilkumiesięczną ofensywę. Komentator parady stwierdził, że wojskowi północnokoreańscy pomogli „wyzwolić” ten region spod rąk „neonazistowskich najeźdźców”.

Na kilka dni przed Dniem Zwycięstwa Kreml jednostronnie ogłosił zawieszenie broni w terminie 8-10 maja. W odpowiedzi na to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski również ogłosił jednostronny rozejm, ale w innym terminie – od północy z 5 na 6 maja. Strony konfliktu oskarżały się nawzajem o naruszanie tych ustaleń.

W piątek wieczorem, w wyniku procesu negocjacyjnego przy pośrednictwie Waszyngtonu, amerykański prezydent Donald Trump zapowiedział trzydniowe zawieszenie broni w dniach 9-11 maja oraz wymianę jeńców wojennych w formacie 1000 na 1000. (PAP)

 

yb/ sp/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane