Puchar Narodów Afryki: Drugi w historii triumf Senegalu, kontrowersje w finale

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Reprezentacja Senegalu po raz drugi w historii triumfowała w piłkarskim turnieju o Puchar Narodów Afryki. W finale w Rabacie pokonała gospodarza Maroko po dogrywce 1:0. Bramkę zdobył w 94. minucie Pape Gueye. Wcześniej Marokańczycy nie wykorzystali rzutu karnego, był też ostry protest rywali.

Poprzednio Senegal był najlepszy w mistrzostwach kontynentu w 2022 r. – turniej został wówczas opóźniony o rok głównie z powodu pandemii.

Trzecie miejsce w tegorocznej imprezie zajęła Nigeria, która w sobotę – po remisie 0:0 – pokonała w rzutach karnych Egipt 4-2.

Rozpoczęty 21 grudnia turniej w Maroku nie przyniósł żadnych niespodzianek. Wszyscy faworyci przeszli zgodnie przez fazę grupową, a później wyżej notowane drużyny wygrywały w kolejnych rundach.

W finale zmierzyły się dwie najwyżej sklasyfikowane afrykańskie zespoły w światowym rankingu FIFA, czyli jedenaste Maroko, półfinalista mistrzostw świata 2022, oraz dziewiętnasty Senegal.

Przed ponad 90 minut bramki nie padły, emocji brakowało, ale w końcówce regulaminowego czasu doszło do wydarzeń, które przejdą do historii afrykańskiego futbolu, raczej tej niechlubnej.

Po weryfikacji VAR kongijski sędzia Jean-Jacques Ndala podyktował rzut karny dla gospodarzy. Zaczęły się przepychanki. Z decyzją arbitra nie zgodzili się piłkarze Senegalu, którzy na znak protestu opuścili murawę.

Przerwa trwała kilkanaście minut. Ostatecznie zawodnicy, głównie po namowach gwiazdy swojej ekipy Sadio Mane, wrócili na boisko, a do wykonania „jedenastki” podszedł najskuteczniejszy strzelec turnieju Brahim Diaz z Realu Madryt.

Jeden z liderów reprezentacji Maroka nie zdołał jednak pokonać bramkarza Edouarda Mendy’ego. Strzelił zbyt lekko, prosto w niego. Dość kuriozalna sytuacja…

Sędzia zarządził więc dogrywkę, a w niej szybko zwycięstwo ekipie „Lwów Terangi” zapewnił mocnym strzałem pomocnik Pape Gueye, na co dzień występujący w Villarreal CF.

– Jesteśmy naprawdę rozczarowani z uwagi na wszystkich Marokańczyków. Kiedy w ostatniej minucie dostajesz rzut karny, zwycięstwo jest bardzo blisko, ale ostatecznie tak się nie stało – powiedział trener gospodarzy Walid Regragui.

– Gratulujemy Senegalowi, nawet jeśli to, co pokazaliśmy w afrykańskim futbolu, było rozczarowujące. Biorąc pod uwagę wszystko, co wydarzyło się po podyktowaniu rzutu karnego – dodał selekcjoner, zapewniając jednak, że „Maroko wróci silniejsze”.

A Diazowi na pocieszenie pozostał fakt, że z pięcioma trafieniami jest królem strzelców imprezy.

Maroko czeka na triumf w PNA od 50 lat, kiedy jedyny raz wygrało ten turniej (1976).

Powody do radości ma natomiast selekcjoner rywali Pape Thiaw. To największy sukces w karierze prawie 45-letniego szkoleniowca, byłego piłkarza reprezentacji Senegalu, który kadrę narodową prowadzi oficjalnie od grudnia 2024 roku, po tym, jak przez kilku tygodni był jej tymczasowym opiekunem. (PAP)

bia/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane