HomeSport

PŚ w skokach: W Zakopanem sypie, ale pogoda nie powinna zakłócić zawodów

PŚ w skokach: W Zakopanem sypie, ale pogoda nie powinna zakłócić zawodów

“Weekend będzie mroźny i śnieżny, jednak to co dla skoczków najważniejsze – wiatr nie powinien zakłócić zawodów” – taką prognozę pogody na nadchodzący weekend przekazał PAP Grzegorz Walijewski, rzecznik Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej.

 

W piątek w Zakopanem rozegrane zostaną kwalifikacje, w sobotę drużynowy, a w niedzielę indywidualny konkurs Pucharu Świata.

 

Walijewski powiedział, że nocami pod Tatrami temperatura spadać będzie do kilkunastu stopni poniżej zera, lepiej będzie w ciągu dnia. “W piątek i sobotę słupek rtęci wahać się będzie od minus 10 do minus 7, a w niedzielę będzie minus 8 – minus 5”.

 

Od środy w Zakopanem sypie śnieg. “I tak też będzie do końca tygodnia. Codzinnie będzie przybywało po kilka i więcej centymetrów” – dodał.

 

Zapytany o wiatr, który w rejonach podgórskich potrafi sprawić wiele problemów, rzecznik prasowy Instytutu stwierdził, że według prognoz nie powinien zakłócić przebiegu imprezy.

 

“Będzie słaby i umiarkowany. Przewiduje się, że osiągać będzie średnio około 5 metrów na sekundę. I co myślę w tym wypadku ważne, jego kierunek będzie w miarę stabilny, początkowo północno – zachodni, potem zachodni” – zakończył Walijewski.

 

Ograniczenia związane z pandemią spowodowały, że konkursy odbywać się będą bez udziału publiczności. Organizatorzy skoncentrują się na odśnieżaniu obiektu. Nie będzie też konieczności przygotowania specjalnych parkingów, a mimo to władze miasta podjęły decyzję o wyłaczeniu z ruchu od piatku do niedzieli kilku ulic wokół Wielkiej Krokwi. Proszą także o przestrzeganie zaleceń policji, a także apelują do kibiców, aby nie gromadzili się wokół skoczni.

 

Zawody Pucharu Świata, w których udział zapowiedziało około 80 skoczków z 17 krajów, rozpoczną się w Zakopanem w piątek kwalifikacjami do niedzielnego konkursu indywidualnego. W sobotę na Wielkiej Krokwi odbędzie się rywalizacja drużynowa.

 

(PAP)

 

Autor: Joanna Chmiel

 

jch/ giel/

COMMENTS