Polskie reakcje na przyjęcie przez Ukrainę ustawy o Panteonie Narodowym. „Frajera się wykorzystuje”

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Przyjęcie przez parlament Ukrainy ustawy o utworzeniu Panteonu Narodowego wywołało w Polsce dyskusję polityczną, w której ścierają się apele m.in. marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego o roztropność do czasu poznania listy nazwisk bohaterów oraz opozycji o retorsje względem Kijowa w przypadku upamiętnienia postaci z UPA.

Rada Najwyższa (parlament) Ukrainy przyjęła w środę ustawę o utworzeniu Panteonu Narodowego, której projekt wniósł prezydent Wołodymyr Zełenski. – Nikt nie będzie nam mówił, jakich bohaterów szanować – mówił ukraiński przywódca. Przewodniczący parlamentu Rusłan Stefanczuk oświadczył, że w Panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.

Panteon przewiduje „bardzo skomplikowaną” procedurę wyboru osób upamiętnianych, obejmującą prace specjalnej komisji rządowej i ekspertów z ukraińskiego IPN, decyzje parlamentu oraz podpis prezydenta. Nie ma jeszcze listy działaczy, którzy mogą się znaleźć w Panteonie, ale – według ukraińskich deputowanych – niewykluczone jest umieszczenie w nim np. Stepana Bandery.

Decyzja ukraińskiego parlamentu wpisuje się w pogłębiający się spór historyczny między Polską a Ukrainą dotyczący oceny działalności Ukraińskiej Powstańczej Armii i wydarzeń na Wołyniu z 1943 r., które w Polsce określane są jako ludobójstwo, a w części ukraińskiej historiografii interpretowane są jako element szerszego konfliktu dwustronnego. Konflikt zaognił się w ostatnim czasie poprzez nadanie jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imienia „bohaterów UPA” przez prezydenta Zełenskiego.

Plany utworzenia Panteonu Narodowego wywołały zróżnicowane reakcje polityczne. Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty apelował, by poczekać na skład personalny Panteonu oraz o „rozsądne reakcje” i utrzymanie otwartych kanałów dialogu, jednocześnie podkreślając, że będzie to suwerenna decyzja Ukrainy, za którą sama ponosi odpowiedzialność. Zwrócił uwagę na znaczenie współpracy gospodarczej, migracyjnej oraz strategicznej, w tym w kontekście bezpieczeństwa regionu.

W podobnym tonie sytuację ocenił rzecznik MSZ Maciej Wewiór, który także wyraził nadzieję, że w Panteonie nie znajdą się osoby odpowiedzialne za zbrodnie przeciwko Polakom. Apelował o „ochłodzenie emocji” i podkreślił, że Polska szanuje budowanie swojej tożsamości przez Ukrainę.

Z kolei przedstawiciel prezydenta – szef KPRP Zbigniew Bogucki – ocenił, że „sławienie Bandery i zbrodniarzy” nie mieści się – jego zdaniem – w ramach wartości cywilizacji zachodniej, wskazując na historyczne zbrodnie na ludności polskiej. Podkreślił, że Polska nie zaakceptuje tego typu działań, a „głosu ofiar nie może zagłuszyć głos banderowców”.

Zdaniem opozycji Polska powinna wykazać się bardziej stanowczą, krytyczną postawą wobec Kijowa. Według posła PiS, b. wiceszefa MSZ Pawła Jabłońskiego decyzja ukraińskiego parlamentu „wprost gloryfikuje” UPA. Dodał, że należy to „uznać za działanie nieprzyjazne”, a polskie państwo powinno „dokonać retorsji”.

Poseł Konfederacji Krzysztof Tuduj uważa, że utworzenie Panteonu pokazuje, iż Ukraińcy funkcjonują w oparciu o zasady, według których szanuje się silnego, a „frajera się wykorzystuje”. Tuduj zaznaczył jednak, że w tej chwili należy mocno podkreślać Ukraińców, którzy „docenili polską pomoc”.

Ukraiński deputowany Mykoła Kniażycki przekonuje jednak, że ustawa ma charakter wewnętrzny i nie jest skierowana przeciwko żadnemu państwu. Według niego Polska działa obecnie w interesie przeciwników, m.in. Rosji. – Gdy Polska pozostaje wciągnięta w konflikt historyczny, (…) zawsze znajdą się inni partnerzy, których Ukraina będzie zapraszać — dodał.

Z informacji WP.pl wynika, że do Warszawy ma przyjechać szef MSZ Ukrainy Andrij Sybiha i przywieźć propozycję kompromisu ws. Panteonu. Według portalu ma pojawić się pomysł wprowadzenia do Panteonu Marka Bezruczki – generała armii Ukraińskiej Republiki Ludowej. W środę wieczorem PAP dowiedziała się ze źródeł dyplomatycznych, że Ukraińcy zabiegają o spotkanie ze stroną polską w najbliższych dniach, ale nie ma mowy wprost o temacie Bezruczki.

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

Decyzja Zełenskiego o nadaniu jednostce wojskowej nazwy „bohaterów UPA” wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki w połowie czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu Zełenskiemu Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy.

Orderu Orła Białego zrzekli się także byli prezydenci Ukrainy: Leonid Kuczma, Wiktor Juszczenko oraz Petro Poroszenko, a innych polskich odznaczeń państwowych zrzekli się: minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha, szef Biura Prezydenta Ukrainy Kyryło Budanow, jego zastępca Ihor Żowkwa oraz ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar. Prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował zaś, że zwróci przyznany mu w 2022 r. ukraiński Order Księcia Jarosława Mądrego. O tym, że zwrócą przyznane im ukraińskie odznaczenia, informowali również pod koniec czerwca inni politycy PiS: b. szef MON Mariusz Błaszczak, b. szef MSZ Zbigniew Rau, europoseł Adam Bielan i poseł Marek Kuchciński. (PAP)

 

Jabłoński (PiS): ukraińska ustawa o budowie Panteonu Narodowego gloryfikuje UPA

Paweł Jabłoński (PiS) ocenił, że przyjęta przez ukraiński parlament ustawa o budowie Panteonu Narodowego „wprost gloryfikuje” Ukraińską Powstańczą Armię, bo w jednym z artykułów zawarto „odwołanie do UPA”. Według niego należy to „uznać za działanie nieprzyjazne”, a polskie państwo powinno „dokonać retorsji”.

W środę ukraiński parlament przyjął ustawę o budowie Panteonu Narodowego z imionami osób, które walczyły o wolną Ukrainę. Jej projekt skierował kilka dni temu do Rady Najwyższej Ukrainy prezydent tego kraju Wołodymyr Zełenski. Według przewodniczącego ukraińskiego parlamentu Rusłana Stefanczuka w Panteonie znajdą się „najlepsi synowie i córki narodu ukraińskiego”.

 

B. wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński, pytany w środę przez PAP o przyjętą ustawę ocenił, że „wprost gloryfikuje UPA, bo ta ustawa zawiera w artykule 5. odwołanie do UPA”. W jego opinii „to jest coś, co należy z punktu widzenia stosunków dwustronnych uznać za działanie nieprzyjazne”.

 

– To jest konkretny rodzaj kroku, który państwo ukraińskie podjęło wobec państwa polskiego. Państwo polskie powinno dokonać retorsji. Na przykład prowadzić pewne ograniczenia albo być może sankcje personalne dla osób, które są za to odpowiedzialne. Jeżeli tego nie zrobimy, Ukraina będzie się posuwać dalej. Musimy to zrobić, bo w przeciwnym razie to się nigdy nie zmieni — powiedział Paweł Jabłoński.

 

Jabłoński nawiązał do sprawy nadania przez Zełenskiego jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Zdaniem polityka PiS „na razie jedyną osobą na urzędzie publicznym, która podjęła jakiekolwiek działania, był prezydent” Karol Nawrocki. – Rząd od czterech tygodni mówi, że to była zła decyzja, a jednocześnie nie robi zupełnie nic. Od ponad czterech tygodni rząd zrobił absolutnie niczego w tej sprawie i to jest dzisiaj efekt — stwierdził Jabłoński.

 

Jego zdaniem „brak działań powoduje rozzuchwalenie ludzi, którzy chcą czcić zbrodniarzy-ludobójców”. – Jeśli rząd dalej będzie kładł uszy po sobie i chował głowę w piasek, to po prostu będziemy mieć więcej tego typu gestów — stwierdził polityk PiS.

 

Pod koniec maja prezydent Ukrainy ogłosił, że nadał imię „Bohaterów UPA” (Ukraińskiej Powstańczej Armii) Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Jak mówił, uczynił to „w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy”.

 

Decyzja Zełenskiego wywołała falę krytyki w Polsce. Negatywnie ocenili ją m.in. premier Donald Tusk, szef MON, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz, resort dyplomacji, a prezydent Karol Nawrocki 19 czerwca poinformował, że zdecydował o odebraniu ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego. W odpowiedzi dzień później Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.

 

W niedzielę prezydent Ukrainy zapowiedział skierowanie do ukraińskiego parlamentu ustawy o budowie Panteonu Narodowego. „Nikt i nigdy nie będzie nakazywał nam, jak żyć, jak mówić, kogo kochać, komu być wdzięcznym i jakich bohaterów szanować” – mówił ukraiński przywódca podczas obchodów Dnia Konstytucji Ukrainy.

 

Zgodnie z ustawą, przyjętą w środę przez ukraiński parlament, w Panteonie Narodowym będzie można uhonorować pamięć osób, które pełniły funkcje głów państwa lub stanowiska z nimi równorzędne w Rusi, Królestwie Rusi, Ukraińskim Państwie Kozackim (Wojsku Zaporoskim), Ukraińskiej Republice Ludowej, Zachodnioukraińskiej Republice Ludowej, Państwie Ukraińskim oraz Karpackiej Ukrainie. Zgodnie z dokumentem w kompleksie memorialnym mogą być też uhonorowani prezydenci Ukrainy, z wyjątkiem tych, którzy zgodnie z konstytucją zostali usunięci z urzędu w drodze impeachmentu. Ponadto w Panteonie będzie można uhonorować osoby, które pełniły funkcje naczelnych dowódców lub stanowiska z nimi równorzędne w siłach zbrojnych Ukraińskiej Republiki Ludowej, Armii Halickiej (Ukraińskiej Armii Halickiej), organizacji obrony narodowej „Sicz Karpacka” oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA).

 

Ukraińska Powstańcza Armia pozostaje jednym z najbardziej spornych tematów w relacjach polsko-ukraińskich. Według polskich historyków w lipcu 1943 r. oddziały UPA przeprowadziły skoordynowane ataki na około 150 miejscowości zamieszkanych przez Polaków na Wołyniu, co stało się kulminacją zbrodni określanej w Polsce jako ludobójstwo wołyńskie. Za sprawców uznawani są członkowie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów frakcji Stepana Bandery oraz podporządkowanej jej UPA.

 

Polska uznaje zbrodnie popełnione na ludności polskiej za ludobójstwo, natomiast wielu ukraińskich historyków i polityków interpretuje je jako element szerszego konfliktu polsko-ukraińskiego, za który odpowiedzialność ponosiły obie strony. Jednocześnie w ukraińskiej pamięci historycznej OUN i UPA są często postrzegane jako symbole walki o niepodległość oraz powojennego oporu przeciw Związkowi Sowieckiemu. Ukraiński dokument o Panteonie Narodowym dopuszcza m.in. wciągnięcie doń postaci związanych z tymi organizacjami. (PAP)

 

mt/ sdd/ mhr/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane