20.5 C
Chicago
poniedziałek, 22 lipca, 2024

Polak pracujący w Czechach: Sprawa kopalni Turów nie jest tam tematem rozmów

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Pan Dariusz pracujący w czeskim mieście Frydlant powiedział PAP, że na co dzień nie słyszał, by ktoś tam mówił czy interesował się konfliktem związanym z kopalnią Turów. Czytałem coś w internecie, ale to sprawa, która jest na marginesie – dodał.

Pan Dariusz pracuje w Czechach sezonowo do końca października, a potem wraca do Polski. Jego zdaniem, w Czechach sprawa konfliktu związanego z wydobywaniem i zatrzymaniem wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów nie budzi zainteresowania.

 

„Naprawdę nie słyszałem, by ktoś się tym interesował, o tym mówił. Ja w internecie coś przeczytałem, ale na co dzień tu we Frydlancie to nie jest temat. A to przecież kilka kilometrów od Bogatyni i samej kopalni” – powiedział.

 

Trybunał Sprawiedliwości UE postanowił w zeszłym tygodniu, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Po tej decyzji rzecznik rządu Piotr Müller zapowiedział, że polski rząd nie zamknie kopalni w Turowie.(PAP)

 

autor: Roman Skiba

 

Ogrodnik: wybory w Czechach nie wpłyną znacząco na negocjacje ws. Turowa

Wybory w Czechach oraz ewentualna zmiana układu sił w czeskiej polityce nie wpłyną znacząco na negocjacje ze stroną polską ws. elektrowni w Turowie; ta kwestia nie była poruszana w kampanii wyborczej ani nagłaśniana w mediach – powiedział PAP Łukasz Ogrodnik, analityk ds. Europy Środkowej i spraw czeskich w PISM.

Analityk Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych Łukasz Ogrodnik w rozmowie z PAP ocenił, że ewentualna zmiana układu sił w czeskiej polityce po zaplanowanych na 8-9 października wyborach parlamentarnych nie wpłynie znacząco na proces negocjacji ze stroną polską w sprawie kopalni w Turowie. „Kwestia Turowa nie odgrywała w zasadzie jakiejkolwiek roli w kampanii wyborczej, nie była rozgrywana politycznie, ani nie była nagłośniona medialnie” – powiedział.

 

„Wiemy, że te rozmowy czesko-polskie zakończyły się fiaskiem i nie uda się zamknąć sprawy przed wyborami – więc będzie kontynuacja. To na pewno będzie najbardziej pilna sprawa w stosunkach polsko-czeskich, do rozwiązania po wyborach” – zaznaczył. Ekspert dodał, że tematyka związana ze środowiskiem i zmianami klimatu pojawiała się w czeskiej kampanii wyborczej, ale przede wszystkim w kontekście sprzeciwu partii rządzącej wobec polityki klimatycznej prowadzonej przez Unię Europejską.

 

Analityk PISM zauważył, że na tydzień przed wyborami w Czechach sytuacja nie jest klarowna – możliwy jest zarówno scenariusz, w którym rządzące do dzisiaj ugrupowanie ANO, kierowane przez premiera Andreja Babisza, będzie kontynuowało rządy, jak również scenariusz, w którym władzę obejmie koalicja dwóch bloków wyborczych złożonych w sumie z pięciu partii – centroprawicowego bloku SPOLU oraz koalicji partii Piratów i partii STAN, zrzeszającej samorządowców. Niemniej, jak ocenił Ogrodnik, poparcie dla największych ugrupowań jest zmienne, a sytuacja przypomina nieco tę sprzed wyborów w Niemczech, gdzie kilkukrotnie zmieniał się lider sondaży. „Te trzy siły idą teraz łeb w łeb, jeśli chodzi o sondaże” – powiedział Ogrodnik.

 

Zdaniem eksperta, ewentualna utrata władzy przez ugrupowanie Babisza wymagałaby „sporo kompromisów programowych” między dużymi opozycyjnymi blokami – SPOLU i Piratami-STANem. „ANO nie wygra tych wyborów tak, by rządzić samodzielnie – to wykluczone. Pytanie, gdzie i z kim będzie mogło +uciułać+ tę większość parlamentarną” – zaznaczył Ogrodnik. Dodał, że nie wiadomo, czy mniejsze partie, które mogłyby wejść w koalicję ANO, w ogóle wejdą do parlamentu.

 

Ogrodnik zwrócił uwagę, że kwestie klimatyczne i transformacji energetycznej były w dobiegającej właśnie końca kampanii wyborczej w Czechach podnoszone przede wszystkim przez opozycyjną partię Piratów. „Ze strony Babisza, te kwestie klimatyczne i energetyczne łączą się także z antyunijną retoryką i tworzeniem takiego poczucia zagrożenia, że zbyt daleko idące zmiany w polityce UE w tym zakresie mogą stworzyć potencjalne zagrażać przemysłowi motoryzacyjnemu w Czechach. Babisz mówi: Piraci są naszymi Zielonymi i powinniśmy ich się strzec, bo doprowadzą do zapaści przemysłu” – mówił Ogrodnik.

 

Pytany, jak wybory mogą wpłynąć na funkcjonowanie Czech w ramach Grupy Wyszehradzkiej Ogrodnik zauważył, że „już mamy pewne zakłócenie funkcjonowania tej grupy”. Jak ocenił, wynika to także z kwestii sporu o elektrownię w Turowie, która spowodowała m.in. nieobecność prezydenta Mateusza Morawieckiego na tzw. szczycie demograficznym w Budapeszcie.

 

Ekspert ocenił, że mający szansę na stanie się częścią koalicji rządzącej blok SPOLU jest dość entuzjastycznie nastawiony do współpracy regionalnej – w tym w ramach Grupy Wyszehradzkiej i Inicjatywy Trójmorza. Natomiast Piraci – dodał – część drugiego dużego bloku opozycyjnego „to partia, która dość krytycznie patrzy na Grupę Wyszehradzką, jako na koalicję państw, których rządy mają w dużej mierze negatywny PR w Unii Europejskiej, i pogłębianie integracji w ramach tej grupy przysparza Czechom więcej szkody niż pożytku”. „W zależności od tego, jaka będzie koalicja powyborcza, ta kwestia współpracy wyszehradzkiej również może się różnić od aktualnej” – zaznaczył.

 

Polski minister środowiska Michał Kurtyka poinformował w czwartek, że rozmowy polsko-czeskie ws. kopalni Turów zakończyły się fiaskiem. Strona czeska wniosła skargę przeciwko Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

 

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską.

 

Do tej pory odbyło się 17 spotkań przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych. Rozmawiali także eksperci i przedstawiciele samorządów oraz kierownictwo kopalni.

 

20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. (PAP)

 

autor: Mikołaj Małecki

 

Wiceszef MSZ: na ten moment nie widzimy sensu dalszych negocjacji z Czechami ws Turowa

Na ten moment nie widzimy sensu dalszych negocjacji z Czechami w sprawie kopalni Turów, bo one nie przynoszą żadnego pozytywnego skutku – stwierdził w poniedziałek wiceszef MSZ Marcin Przydacz. Według niego, Polska zrobiła absolutnie wszystko, by wypracować dobre porozumienie.

30 września, po dwóch dniach rozmów w Pradze, polscy negocjatorzy poinformowali, że delegacjom Polski i Czech nie udało się uzgodnić treści porozumienia ws. kopalni węgla brunatnego Turów, które miałoby być później zaakceptowane przez oba rządy. Wcześniej strona czeska informowała, że wypracowanie takiej umowy umożliwi wycofanie z TSUE skargi przeciwko Polsce dotyczącej funkcjonowania kopalni Turów. To było już kolejne spotkanie polskich i czeskich negocjatorów, a intensywne rozmowy ws. Turowa trwały od czerwca.

 

Przydacz pytany w poniedziałek w TVP1 o te negocjacje powiedział, że w jego przekonaniu Polska zrobiła absolutnie wszystko, żeby wypracować dobre porozumienie.

 

Podkreślił, że polscy negocjatorzy na czele z ministrem środowiska Michałem Kurtyką i wiceszefem MSZ Marcinem Jabłońskim siedemnaście razy byli w Pradzie. „I w zasadzie na każde oczekiwanie Czechów jakaś propozycja ze strony polskiej była przedstawiana” – zaznaczył.

 

Ta propozycja – dodał Przydacz – finalnie była bardzo dobra w sensie finansowym i prawnym. „Ale w pewnym momencie nasi negocjatorzy doszli do przekonania, że strona czeska ze względów politycznych, – wewnątrzpolitycznych najpewniej – nie jest zainteresowana sfinalizowaniem tego porozumienia” – powiedział wiceszef MSZ.

 

Na pytanie, czy Polska będzie czekała, aż w Czechach odbędą się wybory parlamentarne – będą miały miejsce w dniach 8-9 października – i wtedy znów podejmie rozmowy Przydacz odparł: „Na ten moment nie widzimy sensu dalszej kontynuacji tych negocjacji, bo one nie przynoszą żadnego pozytywnego skutku”. „Szkoda, bo mieszkańcy kraju libereckiego mogli otrzymać 50 mln na rozwój swojego terytorium. Niestety na skutek takich, a nie innych decyzji rządu czeskiego, tych pieniędzy na tym etapie nie będzie” – powiedział Przydacz.

 

„My będziemy się koncentrować teraz na działaniach na kierunku europejskim. Tak, żeby tutaj wyprostować sprawę. Jeśli Czesi nie widzą możliwości porozumienia, to oczywiście będzie to miało negatywny wpływ na stan stosunków polsko-czeskich. Bo nie oszukujmy się ta sprawa z naszej perspektywy mocno podważa zaufanie do naszych dobrosąsiedzkich stosunków” – powiedział Przydacz.

 

Strona czeska wniosła skargę przeciwko Polsce w sprawie Turowa w lutym br. Wnioskowała też o tzw. zastosowanie środka tymczasowego, czyli zakazu wydobycia. Skargę skierowano w związku z rozbudową kopalni, która zagraża, zdaniem Pragi, dostępowi do wody mieszkańców Liberca uskarżających się także na hałas i pył związany z eksploatacją węgla brunatnego.

 

W maju br. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej odpowiadając na wniosek Czech, nakazał natychmiastowe wstrzymanie wydobycia węgla w Turowie. Polski rząd ogłosił, że kopalnia nadal będzie pracować i rozpoczął rozmowy ze stroną czeską. 20 września TSUE postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów

 

Do tej pory odbyło się 17 spotkań przedstawicieli resortów ochrony środowiska i spraw zagranicznych. Rozmawiali także eksperci i przedstawiciele samorządów oraz kierownictwo kopalni. 30 września minister Kurtyka poinformował, że rozmowy polsko-czeskie ws. kopalni Turów zakończyły się fiaskiem. (PAP)

 

autor: Edyta Roś

 

ero/ mok/

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520