Za nami pierwsza, choć korespondencyjna wymiana zdań pomiędzy kandydatami w tegorocznych wyborach gubernatora Illinois. JB Pritzker i Darren Bailey zdobyli nominacje swoich ugrupowań i ostro ruszyli do pracy kampanijnej.
„Bailey zasiadał w radzie szkolnej przez 17 lat i 13 razy podniósł podatki od nieruchomości o 81 procent” – powiedział Pritzker. „Widać więc wyraźnie, że nie chce obniżać podatków od nieruchomości, tylko je podnosić. Chce sprywatyzować edukację, chce zabrać pieniądze i przekazać je swoim prywatnym szkołom, które uczą dzieci, że niewolnictwo jest w porządku, że nierówne traktowanie kobiet jest w porządku. Nie wierzę, że mieszkańcy Illinois podzielają te poglądy i dlatego ponownie przegra” – podkreślił obecny gubernator.
Słów zawoalowanej krytyki pod adresem swojego adwersarza nie szczędził również Bailey. W czasie śniadania członków i sympatyków GOP zapowiedział prowadzenie bezpośredniej kampanii wyborczej wśród mieszkańców Chicago i całego stanu.
„Chcemy zabrać się do pracy i uczynić Chicago wspaniałym miastem, a Illinois wspaniałym stanem, na jaki zasługują. Będziemy rozmawiać z ludźmi, aby pomóc im na nowo poznać Darrena Baileya i przekonać się, że cieszymy się waszym zaufaniem” – powiedział kandydat Republikanów.