Odrąbał matce głowę, ale nie usłyszy wyroku?

Odrąbał matce głowę, ale nie usłyszy wyroku?

Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu przychylił się do wniosku niżańskiej prokuratury prowadzącej śledztwo w sprawie tej potwornej zbrodni, do jakiej doszło w marcu. Śledczy dysponując opinią lekarską wnioskowali o umieszczenie 52-latka w Szpitalu Psychiatrycznym w Jarosławiu, gdzie będzie przebywał na oddziale zamkniętym w warunkach aresztu. Ustaliliśmy, że zdaniem lekarzy nie może przebywać w normalnych areszcie śledczym (przebywał w Rzeszowie – Załężu), lecz pod specjalistyczną opieką.

Do czasu zakończenia śledztwa trudno o oficjalny komentarz, skąd taki właśnie wniosek o zmianę aresztu i co on oznacza na wynik śledztwa. Można się tego już teraz domyślać – na obecnym etapie zgromadzone dowody, przede wszystkim wyniki kończącej się właśnie czterotygodniowej obserwacji sądowo-psychiatrycznej, wskazują na niepoczytalność podejrzanego. Pisemnej opinii lekarskiej można się spodziewać najwcześniej za trzy, cztery tygodnie i dopiero wówczas z całą pewnością będzie można stwierdzić, czy 52-latek w dniu zdarzenia był świadomy swoich czynów i był w stanie pokierować swoim postępowaniem.

Jeśli z opinii wynikać będzie, że podejrzany ma zniesioną poczytalność, nie stanie on przed sądem z zarzutem dokonania zabójstwa matki. Osoba taka nie może iść do więzienia, nawet jeśli nie ma żadnych wątpliwości, że dopuściła się przestępstwa. Podejrzani, u których stwierdzono niepoczytalność i stwarzanie zagrożenia dla innych, na wniosek prokuratury umieszczane są decyzją sądu w zamkniętych placówkach leczenia zaburzeń (szpitale psychiatryczne). Co pół roku biegli lekarze psychiatrzy wydają opinię odnośnie stanu zdrowia pacjenta, która trafia do sądu. W oparciu o nią sąd decyduje, czy osoba ta pozostanie w szpitalu na kolejne pół roku, czy stan zdrowia pozwala jej na powrót do domu. W praktyce niezmiernie rzadko zdarza się wyzdrowienie” takiego pacjenta, zazwyczaj osoby takie spędzają w placówkach wiele lat, jeśli nie resztę życia.

Do zbrodni doszło pod koniec marca w jednym z domów w Bojanowie. Mieszkający w sąsiedztwie mężczyzna usłyszał niepokojące odgłosy i postanowił sprawdzić, co się stało. W domu sąsiadki dokonał makabrycznego odkrycia – znalazł zakrwawione ciało 82-latki. Kobieta miała praktycznie odciętą głowę, jak później ustalili śledczy – głowa została odrąbana siekierą. Prokuratorski zarzut dokonania zbrodni ze szczególnym okrucieństwem usłyszał 52-letni syn kobiety, który dzień przed zbrodnią wrócił z zagranicy. Po dokonaniu zbrodni mężczyzna przykrył ciało matki, ułożył wokół łóżka święte obrazki i się modlił.



COMMENTS

WORDPRESS: 0