Osa użądliła dziecko w język. Ratownicy nie pomogli

Osa użądliła dziecko w język. Ratownicy nie pomogli

Pani Alicja wraz z synkiem pojechała w niedzielę do Nierzymia, jednak wypoczynek psuły osy. Ugryzły ją, ugryzły jej dziecko. Potem owad zaatakował na sąsiednim kocu ośmiomiesięcznego chłopca. Użądlił go w język.

– Mama chłopca była porządnie wystraszona. Natychmiast pobiegłam po pomoc do ratowników. Liczyłam na pozytywną reakcję, wsparcie, fachową radę. Przecież ratownicy znają się na pierwszej pomocy. I_mocno się rozczarowałam – mówi nam Czytelniczka Alicja (pełne dane do wiadomości redakcji). Gorzowianka opisuje, że mężczyzna odpowiadający za bezpieczeństwo ludzi siedział z nogą na nodze. Nie przejął się. – Powiedział: „ Nie pomogę, bo nie mam nic do pomocy. Róbcie, co uważacie. Dzwońcie se na pogotowie albo na policję”. To usłyszałam – relacjonuje Czytelniczka. Wezwane pogotowie potraktowało sprawę należycie: zapakowało mamę i dzieci (poza ośmiomiesięcznym chłopcem kobieta miała jeszcze pod opieką jednego malucha) i zawiozło do szpitala. Tam – szczęśliwie – okazało się, że życiu malca nic nie zagraża. Pani Alicja złożyła już w Ośrodku Sportu i Rekracji skargę na ratownika. Na razie ustnie, niedługo jeszcze dołączy pismo. – Nie zostawię tak tego. Ten pan zachował się okropnie. Nieprofesjonalnie – uważą Czytelniczka.

Szef OSiR-u Włodzimierz Rój obiecał nam, że na spotkaniu z ratownikami „przeprowadzi konkretną rozmowę”. Po pierwszej, wstępnej, już jest. Miała miejsce zaraz po telefonie z „GL”. – Ratownik inaczej przedstawił sytuację. Trzeba to wyjaśnić – powiedział nam Rój. A co z osami? – Już zleciliśmy opryski. Były zrobione dziś rano – powiedział nam w poniedziałek przez telefon W. Rój. Podobna „przygoda”: może spotkać każdego z nas – problem z owadami jest ogromny. W pow. gorzowskim strażacy – w związku z osami – interweniowali w tym roku już 300 razy, z czego aż 220 wyjazdów było tylko w lipcu. Podpowiadamy więc: gdy osa już użądli, warto schłodzić bolące miejsce i upewnić się, że nie ma reakcji alergicznej. Jeśli jest – natychmiast wzywamy pomoc. Bezwzględnie wzywamy ratunek także wtedy, gdy owad ukąsił kogokolwiek w gardło lub język – ewentualny obrzęk może bowiem utrudnić oddychanie i naprawdę doprowadzić do śmierci.



COMMENTS

WORDPRESS: 0