Zabójczyni z Florydy została „wyproszona” z własnej rozprawy, podczas której sędzia odczytał wyrok – karę dożywotniego pozbawienia wolności. W czasie ogłaszania ostatecznego werdyktu w jej sprawie kobieta zaczęła głośno krzyczeć, m.in., że sąd w Naples to „synagoga szatana”. Władze informują, że skazana już przed rozprawą zachowywała się irracjonalnie.
41-letnia Amanda Cook została w czwartek skazana na dożywocie za zamordowanie swojej 64-letniej współlokatorki w 2019 roku.
Już chwilę po wejściu do sali sądowej w Naples Cook zaczęła mówić pozbawione sensu rzeczy. „Widziałam mojego adwokata, potrzebuję trybunału wojskowego. To jest synagoga szatana” – powiedziała do eskortujących ją funkcjonariuszy.
Do najpoważniejszych wybryków 41-latki doszło jednak podczas ogłaszania wyroku przez sędziego. Cook zaczęła wówczas krzyczeć: „Oho! Oho! Wpadliśmy! Padnij! Wchodzą!”.
Z powodu nieznośnego zachowania 41-latki sędzia Joseph Foster nakazał wyprowadzić skazaną z sali.
Red. JŁ