11.8 C
Chicago
wtorek, 27 lutego, 2024

Nietakt, czy skandal dyplomatyczny?

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W piątek o godz. 8:30 we francuskiej ambasadzie odbędzie się śniadanie, na które zaproszono członków sejmowej komisji obrony narodowej. W spotkaniu będzie uczestniczyć generał z francuskiej Generalnej Dyrekcji ds. Uzbrojenia.
Wizyta Vincenta Thomassiera, generała inżyniera ds. uzbrojenia z Generalnej Dyrekcji ds. Uzbrojenia stała się motywem zaproszenia członków sejmowych komisji i podkomisji ds. modernizacji sił zbrojnych do francuskiej ambasady. Do przewodniczącego komisji obrony narodowej napisał w tej sprawie ambasador Francji, Pierre Buhler. Spotkanie odbędzie się w piątek o godz. 8:30. Podczas śniadania ma zostać poruszony temat, między innymi, projektu utworzenia polskiej agencji zajmującej się uzbrojeniem.
I właśnie ten ostatni fragment sprawił, że kwestia spotkania w ogóle ujrzała światło dzienne. Przewodniczący komisji obrony, poseł PiS Michał Jach poinformował o zaproszeniu członków komisji podczas jej posiedzenia w środę około godz. 13:00. Sam nie mógł wybrać się do ambasady, więc zaproponował, by na spotkanie udał się inny członek komisji. Rozmawiał między innymi z posłami klubu Kukiz ’15. Przedstawicielka tego ugrupowania Anna Siarkowska była zaskoczona treścią zaproszenia od ambasadora i postanowiła podzielić się nim z opinią publiczną.
Zdjęcie, przedstawiające dokument ukazało się na facebookowym profilu Siarkowskiej w środę wieczorem. Ambasador Pierre Buhler gratuluje w piśmie Michałowi Jachowi objęcia funkcji przewodniczącego. – Moim życzeniem jest, aby nasze dwa kraje mogły kontynuować owocny dialog w dziedzinie obrony oraz aby umocniła się nasza dwustronna współpraca w zakresie uzbrojenia – czytamy. – Cieszę się, że mogę zaprosić Pana 4 grudnia br. o godz. 8:30 na śniadanie robocze jak również członków Pana komisji i podkomisji ds. modernizacji sił zbrojnych, przy okazji wizyty Vincenta Thomassiera, generała inżyniera ds. uzbrojenia z Generalnej Dyrekcji ds. Uzbrojenia – pisze ambasador. – Spotkanie mogłoby być sposobnością do poruszenia, między innymi, projektu utworzenia polskiej agencji zajmującej się uzbrojeniem – kontynuuje Pierre Buhler. Właśnie to zdanie skłoniło posłankę do ostrej reakcji.
– Ambasada Francuska zaprasza posłów z sejmowej Komisji Obrony Narodowej na „śniadanie robocze”, by porozmawiać o… „projekcie utworzenia polskiej agencji zajmującej się uzbrojeniem” (sic!) Jak widać, dotychczasowe zwyczaje sejmowe pozwalają przedstawicielom obcych państw na uprawianie lobbingu wśród parlamentarzystów, i to w tak strategicznych obszarach, jak obrona narodowa – napisała Siarkowska na facebooku. – Jako Poseł na Sejm uważam, że o takich sprawach polscy parlamentarzyści powinni rozmawiać z ministrem obrony narodowej czy polskimi ekspertami, a nie z przedstawicielami obcych państw. To dla wszystkich posłów powinno być oczywiste. A niestety, nie jest – podsumowała.
Wpis Siarkowskiej spotkał się z pozytywnym odzewem jej wyborców. Pisali, że są dumni ze swojej posłanki i pierwszy raz w życiu nie żałują oddanego głosu. Niektórzy żartowali też ze śniadania we francuskiej ambasadzie, komentując że na talerzach będą podane Caracale, nawiązując do wciąż nie rozstrzygniętego przetargu śmigłowcowego, który miał wygrać francuski koncern Airbus Helicopters.
Przewodniczący komisji obrony Michał Jach nie krył zdziwienia z zaistniałej sytuacji. – Zaproszenie nie jest tajne. Odmówiłem, bo jadę na ważne posiedzenie już wcześniej zaanonsowane. Zaproponowałem więc, żeby nasi koledzy się wybrali. Przecież to oficjalne spotkanie z naszymi sojusznikami! – tłumaczy poseł PiS w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press. – To wręcz nasz obowiązek. W tym wypadku sprawa jest kluczowa, ponieważ przyjeżdża generalny inżynier DGA, agencji francuskiej. A w obliczu jednego z wielu poważnych zadań przed jakimi stoi MON, a więc powołania Agencji Uzbrojenia, to tak czy owak będzie trzeba się zapoznać ze strukturą i funkcjonowaniem DGA, bo to jeden z najlepszych wzorców w Europie – dodaje Jach, wyjaśniając że przy tworzeniu Agencji Uzbrojenia w Polsce będziemy się wzorować też na innych państwach jak Szwecja czy Hiszpania, ale podkreśla że wzorem są Francja i Wielka Brytania, bo najlepiej dbają o własny sprzęt.
Poseł Anna Siarkowska twardo stoi przy swoim i precyzyjnie tłumaczy motywy swojej decyzji. – Strona francuska powinna wiedzieć, że jeśli Polska będzie chciała rozmawiać na takie tematy, to sama o to poprosi. Dlatego właśnie opublikowałam zaproszenie. Było to bardzo niestosowne i nie powinno w ogóle z ich strony wyjść. Ale oni są do tego przyzwyczajeni, bo tak to do tej pory funkcjonowało. Zareagowałam jak zareagowałam, bo jestem nowym posłem i na pewne rzeczy patrzę świeżym okiem – mówi w rozmowie z Agencją Informacyjną Polska Press. – Jeszcze raz pragnę zauważyć…strona francuska chce z nami rozmawiać o utworzeniu polskiej agencji uzbrojenia. Przecież to nasza prywatna sprawa. Jeśli będziemy chcieli to sami poprosimy Francję, by podzieliła się swoimi doświadczeniami – podkreśla.
Jak widzimy, poseł Siarkowskiej chodziło o wyraźne zaznaczenie, że Polska sama dba o swoje interesy i nie życzy sobie wtrącania obcych państw. Z kolei Michał Jach ręczy za koleżankę z komisji obrony, że publikując zaproszenie od ambasadora Francji na facebooku na pewno miała dobre zamiary.
O tym, że nikt niczego nie załatwia na boku, a polski interes jest najważniejszy najlepiej świadczy fakt, że przewodniczący komisji obrony narodowej w piątek rano zamiast na śniadaniu u Ambasadora Francji, będzie w Gdyni na posiedzeniu Rady Budowy Okrętów. Michał Jach zapowiedział też, że porozmawia z Pierrem Buhlerem, ponieważ nie chciałby żeby ta sytuacja wpłynęła negatywnie na stosunki polsko-francuskie.

- Advertisement -

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520