Mundial 2026/ Argentyńska kadra wróciła do kraju bez Messiego, powitały ją tysiące fanów

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Argentyńska reprezentacja wróciła do kraju z mundialu bez Lionela Messiego. Na lotnisku powitano ją z honorami, a na trasie przejazdu jej autokaru zgromadziły się tłumy kibiców. Piłkarze nie chcieli jednak urządzać fiesty po zdobyciu wicemistrzostwa.

Na lotnisku Ezeiza niedaleko Buenos Aires przed zawodnikami, szkoleniowcem Lionelem Scalonim i sztabem technicznym rozwinięto czerwony dywan. W oficjalnej ceremonii powitania uczestniczyła wojskowa orkiestra, która zagrała kilka piosenek związanych z reprezentacją.

 

Na twarzach zawodników wysiadających z samolotu widać było zmęczenie i żal z powodu straconej szansy na obronę mistrzowskiego tytułu. W finale mundialu w Ameryce Północnej Argentyna przegrała w niedzielę po dogrywce z Hiszpanią 0:1.

 

Podczas przejazdu ulicami Buenos Aires członkowie kadry pozdrawiali fanów z autokaru z odkrytym dachem. Mimo deszczu i stosunkowo chłodnej, zimowej pogody, na trasie zgromadziły się tysiące osób. Wiele miało ze sobą argentyńskie flagi.

 

Na pokładzie samolotu, który zabrał kadrę z USA do Argentyny, zabrakło kapitana „Albicelestes” Lionela Messiego i kilku innych zawodników, w tym Enzo Fernandeza, który w finale został ukarany czerwoną kartką, oraz Lautaro Martineza, który cały mecz obejrzał z ławki rezerwowych.

 

Według argentyńskich mediów Messi udał się innym lotem z Nowego Jorku do Miami, a stamtąd poleci do rodzinnego Rosario na północy Argentyny, by odpocząć. Pozostali nieobecni również zaczynają wakacje lub wracają bezpośrednio do swoich klubów.

 

Prezydent Argentyny Javier Milei zapowiadał w niedzielę, że jest gotowy zarządzić dzień wolny od pracy, by zawodnicy mogli spotkać się z kibicami i świętować wicemistrzostwo. W poniedziałek ogłosił jednak, że piłkarze nie chcieli takiej celebry.

 

– W obliczu smutku z tego powodu, że nie wygrali, zdecydowali nie urządzać fiesty – powiedział Milei w wywiadzie dla stacji LN+. (PAP)

 

Z Buenos Aires – Andrzej Borowiak (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane