Miał doprowadzić wikariusza do samobójstwa. W poniedziałek rusza proces księdza

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

W poniedziałek przed Sądem Rejonowym w Jarocinie ruszy proces ws. księdza oskarżonego o doprowadzenie wikariusza do samobójstwa poprzez znęcanie się nad nim.

Sprawa dotyczy wydarzeń z 1 czerwca 2024 r., do których doszło w miejscowości Żerków (Wielkopolskie). Tego dnia do parafii św. Stanisława Biskupa Męczennika na poranną mszę przybyli wierni. Znaleźli ciało 31-letniego duchownego, który popełnił samobójstwo.

Prokuratura Rejonowa w Jarocinie wszczęła śledztwo. W sprawie przesłuchano świadków – mieszkańców wsi, przeanalizowano listy, w których młody ksiądz miał pisać o swoich problemach i uwzględniono opinię biegłego psychologa. Ostatecznie zarzut znęcania się nad młodym duchownym i doprowadzeniem do jego śmierci postawiono proboszczowi parafii 58-letniemu Jarosławowi G. Duchowny nie przyznał się do winy.

Przewodniczący wydziału karnego jarocińskiego sądu SSR Tomasz Janiec powiedział PAP, że za czyn z art. 207 § 3 k.k. grozi kara do 15 lat więzienia. Artykuł dotyczy znęcania się ze szczególnym okrucieństwem, które doprowadziło do próby samobójczej lub samobójstwa ofiary.

Jak wyjaśnił Janiec, jest to przepis o zaostrzonych konsekwencjach w stosunku do podstawowego przepisu art. 207 § 1 k.k., który mówi o znęcaniu się fizycznym lub psychicznym nad osobą najbliższą lub pozostającą w zależności, za co grozi od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. W przypadku § 3 kara wynosi od 2 lat do 15 lat więzienia. Ten zapis – jak stwierdził – stanowi już przesłankę do zastosowania tymczasowego aresztowania.

Sąd Rejonowy w Jarocinie nie przychylił się jednak do wniosku prokuratury o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec duchownego. – Sąd stwierdził, że okoliczności sprawy nie są na tyle przemawiające i nie znalazł wystarczających powodów, żeby tylko na tej podstawie zastosować areszt – powiedział sędzia Janiec.

– Zarzut dotyczy znęcania się nad osobą, pozostającą w stosunku zależności. Przyjęto postać kwalifikowaną wskazanego przestępstwa z uwagi na skuteczne targnięcie się pokrzywdzonego na własne życie. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Ten wniosku nie uwzględnił i zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze, między innymi poręczenie majątkowe – powiedział PAP prokurator Okręgowy w Ostrowie Wlkp. Janusz Walczak.

Obrońca proboszcza adwokat Przemysław Gulcz powiedział PAP, że sprawa jest bardzo trudna ze względu m.in. na relacje pomiędzy przełożonym a podwładnym, którzy dodatkowo razem mieszkali.

– Poza śmiercią młodego człowieka i tragedią jego i jego rodziny, która jest oczywista, nic więcej w tej sprawie nie jest oczywiste. Cała reszta musi być wyjaśniona w toku postępowania sądowego – powiedział.

Adwokat powiedział, że chciałby, żeby opinia publiczna poznała argumenty wszystkich stron, a orzeczenie, żeby wydał sąd, a nie opinia publiczna i media. – Mieszkańcy Żerkowa w tej sprawie podzieleni są na pół. Nie wszyscy potępiają proboszcza, ale atmosfera linczu, która unosi się tam w powietrzu, spowodowała, że ludzie, którzy są za byłym proboszczem, boją się rozmawiać pod nazwiskiem. Nie mogę zgłosić wielu świadków, bo musiałbym narazić ludzi na ostracyzm społeczny. Dzisiaj modne jest być przeciwko proboszczowi – powiedział.

Autor: Ewa Bąkowska (PAP)

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane