Paul Pelosi, mąż byłej spikerki Izby Reprezentantów USA Nancy Pelosi, może usłyszeć zarzut ucieczki z miejsca zdarzenia po kolizji drogowej w Yountville w Kalifornii. Według biura szeryfa powiatu Napa, 86-latek uderzył w zaparkowany samochód, po czym odjechał.
Do kolizji doszło w piątek, 3 lipca, w Yountville, około 50 mil na północ od San Francisco. Z ustaleń śledczych wynika, że Pelosi uderzył w zaparkowany pojazd, powodując poważne uszkodzenia. Według świadka, który powiadomił służby, po uderzeniu w czyjeś auto Pelosi zatrzymał się na chwilę, a potem odjechał.
Policjanci odnaleźli później brązowy kabriolet Pelosiego z uszkodzeniami na przodzie samochodu, po prawej stronie, odpowiadającymi uszkodzeniom pozostawionym na zaparkowanym pojeździe. Pelosi wyjaśnił w rozmowie z funkcjonariuszami, że wiedział, że „w coś uderzył”, ale „nie był świadomy. co to było”, więc kontynuował jazdę do momentu, gdy jego auto przestało działać. W czasie zdarzenia Pelosi był trzeźwy. Nie został aresztowany.
Biuro szeryfa powiatu Napa zarekomendowało postawienie Pelosiemu zarzutu wykroczenia polegającego na ucieczce z miejsca kolizji skutkującej szkodami materialnymi. Sprawa została przekazana do prokuratury okręgowej powiatu Napa. Dokumentacja trafiła także do Departamentu Pojazdów Silnikowych (DMV), który oceni, czy 86-latek powinien nadal mieć prawo jazdy. Jest to standardowa procedura wobec starszych kierowców, którzy brali udział w zdarzeniu drogowym.
Rzecznik rodziny Pelosi poinformował, że Paul Pelosi osobiście przeprosił właściciela uszkodzonego pojazdu i zadeklarował pokrycie kosztów naprawy szkód. Nancy Pelosi nie skomentowała sprawy.
To nie pierwsze kłopoty Paula Pelosi z prawem i na drodze. W 2022 r. mąż byłej spikerki Izby przyznał się do prowadzenia pojazdu pod wpływem alkoholu po wypadku, do którego także doszło w powiecie Napa. Pelosi został wówczas skazany na rok więzienia w zawieszeniu.
Red. JŁ