Liga Mistrzów: Barcelona z Lewandowskim przegrała z Atletico. Hiszpańskie media: Barcelona potrzebuje heroicznej „remontady” na Metropolitano

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Barcelona przegrała przed własną publicznością z Atletico Madryt 0:2 w pierwszym meczu ćwierćfinału piłkarskiej Ligi Mistrzów. Robert Lewandowski został zmieniony po pierwszej połowie. W innym środowym spotkaniu Paris Saint-Germain wygrał z Liverpoolem 2:0.

Oba zespoły ekstraklasy hiszpańskiej zmierzyły się kilka dni temu. Ligowe zwycięstwo na wyjeździe 2:1 zapewnił wówczas Barcy Lewandowski.

Tym razem gospodarzem spotkania był klub z Katalonii. Mecz rozpoczął się minutą ciszy dedykowaną Mircei Lucescu. Były trener reprezentacji Rumunii, a także wielu klubów m.in. z Włoch, Turcji i Ukrainy, zmarł we wtorek.

W pierwszej połowie więcej dogodnych okazji do zmiany wyniku stworzyli piłkarze Barcelony. W 44. minucie po analizie VAR czerwoną kartką, zamiast pokazanej wcześniej żółtej, ukarany został obrońca gospodarzy Pau Cubarsi za faul na Giuliano Simeone. Po chwili Julian Alvarez z rzutu wolnego trafił prosto w prawy, górny narożnik bramki, zapewniając prowadzenie gościom.

W przerwie trener Hansi Flick dokonał zmian w składzie. W miejsce Roberta Lewandowskiego i Pedriego do gry zostali wprowadzeni Fermin Lopez i Gavi. Barcelona pomimo gry w osłabieniu śmiało atakowała. Dobrą okazję miał Marcus Rashford, ale bramkarz Juan Musso instynktownie zapobiegł utracie gola.

Przewaga liczebna Atletico przyniosła efekt w postaci drugiego trafienia. Dobrym dośrodkowaniem popisał się Matteo Ruggeri, który dograł do rezerwowego Alexandra Sorlotha. Norweski napastnik w 70. min popisał się strzałem z woleja, ustalając wynik.

W Paryżu miejscowy PSG szybko znalazł sposób na rywali z Liverpoolu. W 11. min wicemistrz olimpijski z reprezentacją Francji Desire Doue efektownie minął kilku obrońców i z narożnika pola karnego strzelił nie do obrony. Ousmane Dembele szybko po rozpoczęciu drugiej połowy mógł podwyższyć prowadzenie, ale piłka po jego uderzeniu poleciała tuż nad poprzeczką.

Napór gospodarzy zakończył się drugą bramką. Gruzin Chwicza Kwaracchelia w 65. min po wykorzystaniu asysty od Joao Nevesa przelobował swojego kolegę z reprezentacji bramkarza Giorgi Mamardaszwilego. Piąty zespół Premier League zawiódł, nie oddając celnego strzału na bramkę.

We wtorek w obu przypadkach triumfowały zespoły przyjezdne. Real Madryt uległ Bayernowi Monachium 1:2, a Sporting Lizbona – Arsenalowi Londyn 0:1. Rewanże zaplanowano na 14 i 15 kwietnia. (PAP)

Hiszpańskie media: Barcelona potrzebuje heroicznej „remontady” na Metropolitano

Barcelona, której piłkarzami są Robert Lewandowski i Wojciech Szczęsny, będzie potrzebować heroicznej „remontady”, aby odrobić straty w Lidze Mistrzów po środowej porażce 0:2 przeciwko Atletico Madryt – skomentowały hiszpańskie media.

„Nikt nie uznaje tej rywalizacji za rozstrzygniętą” – zaznaczył sportowy dziennik „Marca”, choć to piłkarze „Atleti” opuszczali Camp Nou w zdecydowanie lepszych nastrojach, mając w dodatku rewanż za tydzień na swoim stadionie.

Barcelona liczy na cud na Metropolitano” – napisał z kolei kataloński dziennik „Mundo Deportivo”.

– Przegraliśmy, ale mieliśmy bardzo dobre okazje. Nie zamierzamy się poddawać – przyznał po końcowym gwizdku trener „Dumy Katalonii” Hansi Flick. Niemiec miał zastrzeżenia do arbitrów, w tym odpowiedzialnych za VAR, za niepodyktowaną „jedenastkę” po zagraniu piłki ręką w polu karnym przez zawodnika Atletico.

– Nigdy wcześniej tu nie wygraliśmy. Barcelona to najlepsza drużyna w Europie, obok PSG i Bayernu. Udało nam się zadać ciosy w kluczowych momentach. Drugi gol dodał nam pewności siebie – skomentował z kolei trener gości Diego Simeone.

Dziennik „AS” napisał, że plan „Cholo”, jak określa się argentyńskiego szkoleniowca, wypadł idealnie, a jego ekipa wykorzystała wszystkie swoje atuty.

Choć Robert Lewandowski wyszedł w środę w pierwszym składzie, nie pokazał zbyt wiele i po przerwie na boisku już się nie pojawił. Kataloński „Sport” ocenił jego występ na „czwórkę” w 10-stopniowej skali.

„To zdecydowanie nie był jego wieczór. Nie miał zbyt wielu okazji do gry z piłką. To jego strata doprowadziła do czerwonej kartki dla Paua Cubarsiego, a na domiar złego lekko musnął piłkę przy golu Juliana Alvareza” – skomentował występ Polaka „Sport”.

Wojciech Szczęsny całe spotkanie spędził na ławce rezerwowych.

Rewanżowe spotkanie odbędzie się we wtorek na Metropolitano w Madrycie. W lutym Barcelona przegrała tam 0:4 w rozgrywkach Pucharu Króla, z których ostatecznie odpadła po zwycięstwie w rewanżu 3:0.

Z Madrytu – Marcin Furdyna (PAP)

 

mrf/ pp

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane