Centra danych, których budowę zaplanowano w Illinois na najbliższą dekadę, mogą wygenerować tysiące miejsc pracy oraz przynieść miliony dolarów nowych wpływów z podatku od nieruchomości – tak wynika z opublikowanego raportu. Wielu obserwatorów podchodzi jednak sceptycznie do tego, czy zapowiadane korzyści rzeczywiście się urzeczywistnią i czy przeważą nad obciążeniami dla środowiska oraz systemu energetycznego.
Przypominają, że centra danych budzą ogromne kontrowersje i sprzeciw mieszkańców. Według analizy przeprowadzonej przez Illinois Economic Policy Institute (IEPI), inwestycje w nowe centra danych o wartości 57 miliardów dolarów (realizowane do 2035 roku) mają stworzyć 121 tysiecy miejsc pracy. Większość z nich stanowić będą tymczasowe etaty w budownictwie oraz inne miejsca pracy w szeroko pojętej gospodarce, podczas gdy bezpośrednie, stałe zatrudnienie znajdzie jedynie 2800 osób.
Gdy wiosną ustawodawcom Illinois nie udało się przyjąć przepisów regulujących działalność centrów danych, a gubernator JB Pritzker wstrzymał stanowy program ulg podatkowych dla tego sektora, zaistniała potrzeba przeprowadzenia kompleksowej analizy. Miała ona wskazać, jak odnieść się do obaw mieszkańców – twierdzi Frank Manzo, ekonomista z ILEPI, organizacji badawczej wspieranej przez środowiska pracownicze, która promuje przemyślany wzrost gospodarczy z korzyścią dla przedsiębiorstw i rodzin pracujących. „Obecnie obserwujemy brak zaufania społecznego. Illinois może jednak zapewnić odpowiedzialny rozwój centrów danych, by zaradzić temu problemowi, a my opracowaliśmy możliwe sposoby realizacji tego celu” – powiedział Manzo.
Uwzględniając rosnącą nieufność społeczną wobec centrów danych oraz obawy związane z ich ogromnym zużyciem wody i energii, w raporcie przedstawiono 10 propozycji rozwiązań. Zdaniem autorów mogłyby one chronić mieszkańców, a jednocześnie utrzymać konkurencyjność stanu w zakresie przyciągania inwestycji w centra danych. Wiele z tych propozycji było zbieżnych z planem legislacyjnym, który utknął w martwym punkcie w Springfield podczas wiosennej sesji parlamentu. Zakładał on wprowadzenie ram regulacyjnych dla tej branży przy jednoczesnym wspieraniu rozwoju gospodarczego. „Moratorium sprawia, że inwestycje trafiają do sąsiednich stanów” – stwierdził Manzo, dodając, że jasne standardy i mechanizmy ochronne zapewniają deweloperom pewność i mogą chronić odbiorców energii.
Departament handlu i możliwości gospodarczych Illinois oszacował, że do 2025 roku łączna wartość ulg podatkowych przyznanych centrom danych przekroczyła 660 milionów dolarów. Z raportu wynika, że po uruchomieniu centra danych generowałyby również blisko 300 mln dolarów rocznych wpływów z podatku od nieruchomości, co umożliwiłoby władzom lokalnym obniżenie tego podatku dla mieszkańców o 3–10% – o ile nie zostałyby przyznane żadne ulgi podatkowe.
BK






