Lekarz radzi jak poradzić sobie z upałem i nie narażać się na przykre konsekwencje

Lekarz radzi jak poradzić sobie z upałem i nie narażać się na przykre konsekwencje

Rozmowa z dr Andrzejem Jakubowskim, zastępcą dyrektora szpitala w Oświęcimiu

Jak uchronić się przed upałami i nie narażać swojego zdrowia?

 

Przede wszystkim w okresie, gdy temperatura przekracza 30 st C. należy unikać nasłonecznionych miejsc i wstrzymać się od aktywności fizycznej. Krótko mówiąc – szukamy cienia i tam zostajemy. Najbardziej niebezpieczne jest nastawianie się na promienie w godz. 10 do 15, kiedy grzeje najmocniej.

 

A jak zabezpieczać się w sytuacji, kiedy musimy spędzać czas na słońcu podczas upałów?

 

Podstawą jest nakrycie głowy. Bez niego nie wolno wychodzić na słońce. Używamy też odzieży w jasnych kolorach, najlepiej białej. Wiele osób zapomina, że istotna jest także ochrona oczu. Okulary przeciwsłoneczne muszą posiadać filtr, więc warto w nie zainwestować. Te tanie, modne, krzykliwe dostępne w sieciówkach za parę złotych wyrządzają więcej krzywdy niż dają pożytku. Jeśli mamy takie założyć, lepiej nie zakładać wcale, ponieważ w okularach bez filtra źrenica naszego oka cały czas jest powiększona. Nie zmniejsza się automatycznie, a tym samym pochłania szkodliwe promieniowanie UV w ogromnej dawce. Skutkuje to wieloma chorobami oczu, w tym nowotworami.

 

Lepiej ubierać na siebie jak najmniej, czy raczej powinniśmy nosić bluzki i spodnie z długimi rękawkami i nogawkami?

 

Jeśli mamy możliwość i jesteśmy w stanie funkcjonować, polecam długie rękawki. Wiele odzieży jest tak cienkich i przewiewnych, że nie czuć dyskomfortu. Jeśli już wystawiamy ciało na słońce konieczny jest krem z filtrem, ale pamiętać należy, że nie chroni on znamion na naszym ciele. Tak więc opalanie zwykłych pieprzyków też jest niebezpieczne, bo zamienić się on może w znamię i nowotwór.

 

Jak zatem schładzać organizm?

 

Dorośli powinni wypijać przynajmniej dwa litry wody. Warto mieć przy sobie kawałek szmatki, pieluchy, którą powinniśmy co chwilę moczyć i schładzać nią całe ciało. Dzięki odparowaniu zmniejsza się nasza temperatura. Częste oddawanie moczu też ją obniża. Dzieci powinny również pić wodę i pod żadnym pozorem nie wygrzewać się w słońcu.

 

Wniosek taki, że schładzamy się głównie od środka. A co z klimatyzacją? Stosować czy nie?

 

Wszystko jest dla ludzi, ale dla tych z głową. Nie narażamy się na skoki temperatur, czyli z pomieszczenia, gdzie jest 20 st. C. nie wchodzimy wprost na palące słońce. Takie zachowanie skutkuje wieloma infekcjami, głównie dróg oddechowych. Polecam zimne, ale nie lodowate kompresy, a jak wiatrak to nie tuż przy głowie, ale w pewnej odległości. Można też trzymać nogi w misce z zimną wodą, ale tak tylko schładzamy małą część ciała. Jeśli widzimy, że ktoś słabnie należy okryć mu głowę, ułożyć w cieniu i unieść nogi do góry. Trzeba też okryć jak największą powierzchnię jego ciała mokrymi, zimnymi szmatkami.



COMMENTS

WORDPRESS: 0