Tanner Horner, były kierowca firmy kurierskiej, przyznał się do zabójstwa 7-letniej Atheny Strand w 2022 r. Do zbrodni doszło w miejscowości Paradise w Teksasie, krótko po tym, jak mężczyzna dostarczył do domu dziewczynki przesyłkę. O wymiarze kary zdecyduje niebawem ława przysięgłych – oskarżonemu grozi dożywocie lub nawet kara śmierci.
Zgodnie z ustaleniami prokuratury, oskarżony przedstawiał wcześnie dwie sprzeczne wersje wydarzeń. Twierdził, że potrącił dziecko furgonetką, a potem w panice udusił dziewczynkę, jednak – jak wskazał prokurator okręgowy James Stainton – dowody przeczą tej wersji. Materiały przedstawione w sądzie potwierdzają wersję, wedle której Athena została wciągnięta do furgonetki Hornera, nie odnosząc wcześniej żadnych obrażeń.
Ława przysięgłych zapoznała się m.in. z materiałem z kamery zamontowanej wewnątrz pojazdu, w którym widać żywą dziewczynkę siedzącą za fotelem kierowcy. Według prokuratury mężczyzna groził dziecku, mówiąc: „Nie krzycz, bo zrobię ci krzywdę”. Śledczy wskazali także na ślady walki – pod paznokciami ofiary znaleziono naskórek z DNA oskarżonego.
Z dokumentów wynika, że Horner miał działać z obawy, iż dziewczynka poinformuje ojca o zdarzeniu. Według ustaleń najpierw próbował skręcić jej kark, a następnie udusił dziewczynkę gołymi rękoma.
Adwokaci Hornera przyznali, że materiał dowodowy jest „obciążający”, ale i tak zawnioskowała o łagodniejszy wymiar kary, wskazując na rzekome problemy zdrowotne klienta, jego rzekomy autyzm oraz inne zaburzenia, na które podobno cierpi. Prawnicy powołali się także na czynniki środowiskowe z okresu dzieciństwa oskarżonego. Maksymalne oczekiwania obrony Hornera to kara dożywotniego pozbawienia wolności. Mężczyźnie grozi kara śmierci.
Red. JŁ