Koniec europejskiego rolnictwa? Komisja Europejska uważa, że umowa handlowa z Mercosurem będzie korzystna dla UE

Popularne

Państwa Unii Europejskiej zgodziły się w piątek na zawarcie umowy handlowej z blokiem państw Ameryki Południowej Mercosur – poinformowało źródło unijne. Według niego przeciwko porozumieniu głosowały: Polska, Francja, Irlandia, Węgry i Austria, a Belgia wstrzymała się od głosu.

Głosowanie odbyło się na posiedzeniu ambasadorów państw członkowskich UE w Brukseli. Procedura pisemna – uruchomiona, by stolice mogły formalnie potwierdzić jego wynik – zakończy się o godz. 17.

Zgoda stolic oznacza, że przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen może udać się do Paragwaju, by podpisać umowę.

Porozumienie handlowe z państwami Mercosuru – Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem – wprowadzi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych. W zamian rynki tych państw otworzą się na towary przemysłowe UE.

Wcześniej ambasadorowie przyjęli klauzulę ochronną do umowy z Mercosurem we wzmocnionej wersji; ma ona chronić rodzimych producentów przed zaburzeniami na rynku.(PAP)

 

Komisja Europejska uważa, że umowa handlowa z Mercosurem będzie korzystna dla UE

Komisja Europejska uważa, że umowa handlowa z Mercosurem będzie korzystna dla Unii Europejskiej. Szefowa KE Ursula von der Leyen wielokrotnie przekonywała, że dzięki porozumieniu Unia uzyska dostęp do dużego rynku krajów Ameryki Południowej.

Negocjacje w sprawie umowy trwały 25 lat, ale w ostatnich miesiącach prace znacząco przyspieszyły. Powodem były m.in. nowe cła nałożone przez administrację USA na Wspólnotę. Bruksela jest przekonana, że umowy o wolnym handlu, które znoszą cła, podpisywane przez UE z innymi organizacjami i państwami, zniwelują negatywne skutki napięć handlowych z USA i Chinami.

KE przede wszystkim argumentuje, że umowa z Mercosurem da UE dostęp do liczącego ponad 250 mln mieszkańców rynku Brazylii, Argentyny, Urugwaju i Paragwaju, na którym państwa członkowskie będą mogły sprzedawać bez ceł swoje towary, m.in. auta, maszyny czy leki. Ma to, w założeniu, zwiększyć konkurencyjność eksportu. Komisja liczy też na korzyści z otwarcia rynku zamówień publicznych w państwach Ameryki Południowej. Uważa również, że beneficjentami będą małe i średnie unijne firmy oraz liczne sektory unijnej gospodarki, w tym sektor usług.

To nie jedyne argumenty podnoszone przez Brukselę na unijnym forum. Komisja postrzega Mercosur jako partnera strategicznego, który zmniejszy jej zależność od innych potęg gospodarczych, w tym USA i Chin. Porozumienie ma też zdywersyfikować łańcuchy dostaw i pomóc UE uniezależnić się, w przypadku niektórych dostaw produktów, od jednego partnera.

Umowa ma mieć także – zdaniem Komisji – znaczenie geopolityczne, ponieważ powinna wzmocnić relacje Wspólnoty z krajami Ameryki Południowej, gdzie coraz większą rolę odgrywają Chiny.

Najbardziej kontrowersyjnym elementem porozumienia są kwestie dotyczące rolnictwa. Unijni farmerzy obawiają się napływu taniej żywności z krajów Mercosuru, z którą nie będą w stanie konkurować. KE uważa jednak, że wprowadziła do umowy zabezpieczenia – tak, aby chronić interesy unijnych rolników na wypadek np. dużego eksportu jakiegoś produktu rolnego na rynek UE. Umowa obejmuje także mechanizm pozwalający na wstrzymanie importu określonych produktów rolnych w przypadku zakłóceń na unijnym rynku.

Rolnicy w Europie wskazują jednak na słabsze standardy dotyczące jakości produktów w krajach Ameryki Południowej. Według nich w unijnych przepisach importowych brakuje zapisów, które określałyby standardy np. w zakresie dobrostanu zwierząt, stosowania pestycydów czy zakazanego w UE podawania zwierzętom hormonów.

KE odpowiada na te zarzuty, przekonując, że unijne i krajowe instytucje będą pilnować tego, aby produkty, które trafią na unijny rynek, spełniały najwyższe standardy.

Komisja liczy też na to, że z krajów Ameryki Południowej będzie można pozyskiwać surowce niezbędne do produkowania czystych technologii, w tym baterii.

UE jest drugim co do wielkości partnerem Mercosuru pod względem handlu towarami; pierwszym są Chiny. Porozumienie ma otworzyć rynki krajów Ameryki Południowej na europejskie technologie.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

 

Francja/ Protestujący rolnicy spowolnili ruch na obwodnicy paryskiej, choć wycofali się ze stolicy

Protestujący we Francji rolnicy ze związku zawodowego Konfederacja Chłopska (CP) prowadzą w piątek rano protest na obwodnicy Paryża, gdzie spowalniają ruch. Demonstranci żądają zakończenia uboju stad, spowodowanego przypadkami choroby guzowatej skóry bydła, i sprzeciwiają się umowie UE-Mercosur.

Nadal w gotowości pozostają rolnicy z innej organizacji – Konfederacji Obszarów Wiejskich (CR), którzy w czwartek wjechali ciągnikami do Paryża. Niektórzy z nich pojawili się w piątek na obwodnicy, ale nie prowadzą tam blokad.

Na północy Francji, w kierunku Belgii, od czwartku zamknięte są autostrady A27 i A3, prowadzące do belgijskich tras E42 i E19. Organizacja Młodzi Rolnicy (JA) poinformowała ze swej strony, że od wieczora zablokowany jest odcinek autostrady A2 w rejonie Valenciennes, w pobliżu granicy z Belgią. Rolnicy mają zamiar pozostać tam do poniedziałku.

Jak podała policja, rolnicy z CR, którzy protestowali w czwartek w Paryżu m.in. pod wieżą Eiffla i Łukiem Triumfalnym, opuścili stolicę około godz. 22.

Farmerzy sprzeciwiają się umowie UE-Mercosur, choć od początku grudnia zmobilizowali się także z powodu reakcji władz na przypadki choroby guzowatej skóry bydła (LSD). Mimo protestów właścicieli przeprowadzono ubój całych stad po wykryciu ognisk choroby.

Prezydent Francji Emmanuel Macron poinformował w czwartek wieczorem, że Francja będzie głosowała w Brukseli przeciwko podpisaniu umowy o wolnym handlu z blokiem Mercosur. Oficjalny sprzeciw Paryża nie pozwoli jednak na zbudowanie mniejszości, która zablokowałaby przyjęcie porozumienia.

W czwartek i piątek w wielu krajach UE, w tym w Polsce, odbyły się lub są planowane protesty rolników przeciw porozumieniu z blokiem Mercosur (Argentyną, Brazylią, Paragwajem i Urugwajem). Ich uczestnicy argumentują m.in., że produkty rolno-spożywcze z państw Mercosur będą nieuczciwą konkurencją dla unijnej produkcji. Komisja Europejska przekonuje, że negocjowana od ponad 25 lat umowa otworzy nowy rynek na europejskie produkty wielu branż, m.in. motoryzacyjnej.

Z Paryża Anna Wróbel (PAP)

 

awl/ rtt/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane