Ustawodawcy stanu Illinois przyjęli przełomową ustawę, która umożliwi kierowcom platform przewozowych, takich jak Uber i Lyft, tworzenie związków zawodowych oraz prowadzenie negocjacji zbiorowych dotyczących wynagrodzeń i warunków pracy. Projekt ustawy trafi teraz na biurko gubernatora J.B. Pritzkera, który zapowiedział jego podpisanie.
Kierowcy rideshare zyskają prawo do negocjacji zbiorowych
Projekt znany jako „Rideshare Drivers’ Union Bill” został przyjęty przez Izbę Reprezentantów i Senat stanu Illinois podczas kończącej się sesji legislacyjnej. Nowe przepisy mają objąć nawet około 100 tys. kierowców współpracujących z platformami przewozowymi w Illinois. Ustawa pozwoli im tworzyć związki zawodowe i negocjować z firmami kwestie wynagrodzeń, świadczeń oraz standardów pracy, przy zachowaniu statusu niezależnych wykonawców.
Zwolennicy zmian argumentują, że kierowcy ponoszą większość kosztów działalności, a jednocześnie mają ograniczony wpływ na stawki i zasady funkcjonowania platform. Organizacje reprezentujące kierowców od miesięcy prowadziły kampanię na rzecz uchwalenia nowych przepisów.
Uber i Lyft dominują na rynku przewozów w Chicago
Największymi platformami rideshare działającymi w Chicago są Uber oraz Lyft. Na rynku funkcjonowała również firma Via, choć jej udział był znacznie mniejszy. Dane dotyczące przejazdów w Chicago pokazują, że usługi zamawiane przez aplikacje od lat cieszą się większym zainteresowaniem niż tradycyjne taksówki. Miasto regularnie publikuje miliony rekordów przejazdów realizowanych przez tzw. Transportation Network Providers, a analizy rynku wskazują na dominującą pozycję Ubera, który kontroluje około 70–72 proc. lokalnego rynku przewozów aplikacyjnych.
Eksperci wskazują, że popularność aplikacji wynika z wygody zamawiania przejazdu, przejrzystości cen oraz większej dostępności samochodów w wielu częściach aglomeracji chicagowskiej. Badania dotyczące transportu w Chicago pokazują również, że rideshare znacząco zmienił sposób przemieszczania się mieszkańców miasta.
Taksówkarze od lat krytykują platformy przewozowe
Tradycyjni taksówkarze w Chicago od lat podchodzą krytycznie do rozwoju Ubera i Lyfta. Przedstawiciele branży taxi wielokrotnie argumentowali, że kierowcy aplikacji funkcjonują w innych warunkach regulacyjnych niż licencjonowane taksówki, co ich zdaniem tworzy nierówną konkurencję.
Wraz z dynamicznym rozwojem usług rideshare liczba kursów wykonywanych przez tradycyjne taksówki spadła, a część właścicieli licencji i kierowców wskazywała na pogarszającą się sytuację finansową branży. Jednocześnie wielu kierowców pracuje dziś równolegle dla kilku aplikacji, traktując Ubera i Lyfta jako główne źródło dochodu lub dodatkowy zarobek.