Hiszpańskie media: Demonstrowanie niezgody z USA jest lekkomyślne ze strony rządu Sancheza

Popularne

Strony Internetowe / SEO
Realizacja w jeden dzień!
TEL/SMS: +1-773-800-1520

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez ma pełne prawo kwestionować działania prezydenta USA Donalda Trumpa wobec Iranu, ale obecna sytuacja wymaga ostrożności i ostentacyjne sprzeciwianie się Stanom Zjednoczonym jest wyrazem lekkomyślności – skomentowały w środę hiszpańskie media.

We wtorek Trump oświadczył, że nie jest zadowolony z Hiszpanii i powiadomił, że Stany Zjednoczone nie będą już handlować z tym krajem. Jak zaznaczył, Hiszpania nie zwiększyła wydatków na obronność do 5 proc. PKB, jak inne państwa NATO, a ostatnio odmówiła USA wykorzystania swoich baz wojskowych na południu kraju do działań na Bliskim Wschodzie.

„Stosunki między sojusznikami nie mogą przebiegać w ten sposób, a sam Trump ponownie pokazał swoje prawdziwe oblicze” – ocenił krytycznie nastawiony do hiszpańskiego rządu dziennik „El Mundo”.

Podkreślił, że nie oznacza to, iż strategia rządu Sancheza na arenie międzynarodowej jest właściwa. „Rząd ma pełne prawo kwestionować działania Trumpa, ale obecne okoliczności, niekorzystne dla Hiszpanii i Europy, wymagają ostrożności i realizmu. Starania Sancheza, aby ostentacyjnie pokazać swoją niezgodę z USA, nie idą w tym kierunku, są raczej lekkomyślne” – ocenił „El Mundo”.

Dziennik „ABC” napisał w komentarzu redakcyjnym, że neutralna i krytyczna wobec USA postawa Hiszpanii pozostawia ją w sytuacji „moralnej dwuznaczności i strategicznego osierocenia”. Gazeta podkreśliła, że Hiszpania nie może pozwolić sobie na to, żeby była chwalona przez dyktatury, jak to miało miejsce w ostatnich dniach, kiedy ambasador Iranu docenił stanowisko rządu w Madrycie w sprawie ataku USA na Bliskim Wschodzie.

„Poparcie dla stanowiska Hiszpanii wychodzi od państw i grup, które systematycznie naruszają prawa człowieka, podczas gdy nasi główni sojusznicy, od Waszyngtonu po Izrael, poprzez NATO i demokracje w naszym otoczeniu, sprzeciwiają się temu stanowisku” – napisał „ABC”.

Jak podkreślił z kolei dziennik „El Pais”, niestabilność na Bliskim Wschodzie rośnie, a konsekwencje amerykańskiego ataku „rozprzestrzeniają się w błyskawicznym tempie”. W ocenie gazety koszt polityczny odmowy Hiszpanii korzystania przez USA z baz na południu kraju podczas ataku na Iran może być duży, ale ma solidne podstawy.

„Rząd musi koniecznie uczestniczyć w wypracowaniu wspólnego stanowiska w Europie” – zauważył „El Pais”.

W środę przed południem Sanchez wystąpi w Pałacu Moncloa, siedzibie premiera, w związku z sytuacją na Bliskim Wschodzie i wypowiedzią Trumpa o zerwaniu stosunków handlowych z Hiszpanią.

USA i Izrael rozpoczęły w sobotę ataki na Iran, zapowiadając, że będą one kontynuowane w nadchodzących dniach. W odpowiedzi Iran rozpoczął ataki na Izrael i inne państwa Bliskiego Wschodu, szczególnie na rozlokowane tam amerykańskie bazy.

Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)

 

Premier: nasze stanowisko w sprawie ataku na Iran takie samo, jak w sprawie Ukrainy i Strefy Gazy

Stanowisko Hiszpanii wobec amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran jest takie samo, jak w przypadku rosyjskiej agresji na Ukrainę i w kwestii wojny w Strefie Gazy: nie dla wojny – oświadczył w środę premier Hiszpanii Pedro Sanchez.

– Nie dla łamania prawa międzynarodowego. Nie dla założenia, że świat może rozwiązywać swoje problemy wyłącznie poprzez konflikty zbrojne. I wreszcie, nie dla powtarzania błędów przeszłości. Stanowisko rządu Hiszpanii można podsumować w słowach: nie dla wojny – podkreślił szef rządu w wystąpieniu transmitowanym przez telewizję.

Po wtorkowych groźbach prezydenta Donalda Trumpa, że Stany Zjednoczone zerwą kontakty handlowe z Hiszpanią, Sanchez podkreślił, że jego kraj „nie będzie współwinny czegoś złego dla świata (wojny na Bliskim Wschodzie – PAP), tylko z obawy przed represjami ze strony niektórych (państw)”.

Przypomniał o rozpoczęciu przez USA w 2003 r. wojny z Irakiem, która doprowadziła do wzrostu terroryzmu, kryzysu migracyjnego i gospodarczego.

Premier wezwał USA, Izrael i Iran do zaprzestania działań wojennych „zanim będzie za późno”. Wyraził też solidarność z państwami zaatakowanymi przez Iran w odpowiedzi na atak Izraela i USA.

– Tak zaczynają się wielkie katastrofy ludzkości. Nie można grać w rosyjską ruletkę losem milionów ludzi – podkreślił szef hiszpańskiego rządu, który już w sobotę oświadczył, że jego kraj odrzuca „jednostronną akcję militarną” USA i Izraela przeciwko Iranowi.

We wtorek Trump oświadczył, że nie jest zadowolony z Hiszpanii i powiadomił, że Stany Zjednoczone nie będą już handlować z tym krajem. Jak zaznaczył, Hiszpania nie zwiększyła wydatków na obronność do 5 proc. PKB, jak inne państwa NATO, a ostatnio odmówiła USA wykorzystania swoich baz wojskowych na południu kraju do działań na Bliskim Wschodzie.

Rząd w Madrycie stwierdził we wtorek, że ewentualna rewizja dwustronnych stosunków handlowych między USA a Hiszpanią powinna być zgodna z porozumieniami zawartymi między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską.

Trump już wcześniej wielokrotnie krytykował Hiszpanię, głównie w kwestii wydatków na obronność. W pewnym momencie zasugerował nawet, że powinna być ona wyrzucona z NATO. Groził też Hiszpanii wprowadzeniem nowych ceł.

Od soboty USA i Izrael atakują Iran, który odpowiada ostrzeliwaniem m.in. amerykańskich baz w regionie.

Z Madrytu Marcin Furdyna (PAP)

mrf/ ap/

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane