HomeCiekawostki

Himalaizm: Będzie zimowa wyprawa w Karakorum

Himalaizm: Będzie zimowa wyprawa w Karakorum

Polscy himalaiści pojadą zimą w Karakorum. Celem nie będzie K2, ale Batura Sar o wysokości około 7800 metrów. Wyprawa ma pomóc polskim himalaistom w przygotowaniach do wejścia na ostatni niezdobyty dotąd zimą ośmiotysięcznik i oswoić wspinaczy z warunkami jakie panują o tej porze roku w najwyższych górach – mówi Piotr Tomala szef programu Polski Himalaizm Zimowy.

“Warunki zbliżone do tych jakie zastaniemy w przyszłym roku pod K2, cel – wysoki siedmiotysięcznik” – podkreślił.
Do Pakistanu w styczniu pojedzie ośmioosobowa wyprawa. Uczestnikami będą doświadczeni himalaiści oraz młodzi wspinacze.

“Taki jest cel tych wypraw, żeby ci ludzie, którzy tych doświadczeń do tej pory w najwyższych górach nie mogli jeszcze zdobyć, zwłaszcza zimowych, mieli szansę wspólnie z bardziej doświadczonymi kolegami te doświadczenia zdobywać” – zaznaczył szef programu Polski Himalaizm Zimowy.

Batura Sar to 25 pod względem wysokości szczyt świata. Po raz pierwszy został zdobyty w 1976 roku. Dotychczas odbyła się jedna nieudana próba zimowego wejścia. W lipcu 1988 roku na szczyt tego siedmiotysięcznika weszło dwóch Polaków: Paweł Kubalski i Zygmunt Heinrich.

 

Minister zdrowia Łukasz Szumowski odznaczył osoby zaangażowane w niesienie pomocy podczas akcji ratunkowej w Tatrach. 22 sierpnia w okolicach Giewontu i Czerwonych Wierchów podczas burzy poszkodowanych zostało ponad 150 turystów. W wyniku gwałtownych wyładowań atmosferycznych zmarły cztery osoby, w tym dwoje dzieci.

Minister zdrowia dziękował wszystkim zaangażowanym w akcje ratunkową. “Gdyby nie wy, ofiar byłoby znacznie więcej” – mówił do zebranych w siedzibie resortu w Warszawie. Jak mówił, była to jedna z największych akcji w Tatrach. Wzięło w niej udział blisko 800 osób.

W gronie wyróżnionych znalazło się dwóch wolontariuszy, którzy w trakcie urlopu w górach ruszyli na pomoc poszkodowanym. Jeden z nich – żołnierz II Bryga

dy Lubelskiej Obrony Terytorialnej – współtworzył szpital polowy na Hali Kondratowej. Drugi – Robert Szulc, ratownik z Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Łodzi – pracował z ratownikami w zakopiańskim szpitalu. Jak powiedział Informacyjnej Agencji Radiowej, ratownikiem medycznym jest się 24 godziny na dobę. Dodał, że tamtego dnia zostawił rodzinę w pensjonacie i zgłosił się do pomocy. Robert Szulc przyznał też, że bohaterem się nie czuje.

Minister zdrowia uhonorował też personel medyczny ze szpitali w Krakowie, Nowym Targu, Myślenicach i Zakopanem. W tym gronie znalazła się Joanna Pierwoła – pielęgniarka anestezjologiczna z oddziału intensywnej terapii szpitala w Nowym Targu. Wspomina, że 22 sierpnia razem z koleżankami wykonywała swoje obowiązki, gdy przyszła informacja o wypadku. “Myśmy czekały w gotowości bojowej (…), wszystkie ręce były gotowe do pomocy” – powiedziała.

W sumie Ministerstwo Zdrowia przyznało 280 odznak honorowych uczestnikom akcji ratunkowej. Poza personelem szpitali, odznaczono ratowników GOPR-u z Grupy Podhalańskiej, funkcjonariuszy Policji i Straży Pożarnej, pracowników Tatrzańskiego Parku Narodowego i Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

IAR/Naukowicz/to/

 

COMMENTS