Gubernator Kalifornii rozważa zwołanie w listopadzie tego roku specjalnego referendum, w którym mieszkańcy Złotego Stanu zostaliby zapytani o zgodę na rekonstrukcję map kongresowych stanu. Ewentualne zmiany miałyby stanowić przeciwwagę dla zaplanowanej redystrybucji okręgów wyborczych w Teksasie, dzięki której Republikanie mogliby pozyskać w nadchodzących wyborach dodatkowe pięć mandatów w Izbie Reprezentantów USA. Potencjalna rekonstrukcja w Kalifornii proporcjonalnie zwiększyłaby szanse na dodatkowe miejsca w Izbie dla Demokratów.
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom poinformował w czwartek, że rozważa przeprowadzenie na początku listopada specjalnego referendum, aby przedstawić wyborcom nowy plan podziału okręgów do Izby Reprezentantów USA. Propozycja wymagałaby tymczasowego zawieszenia działania niezależnej Komisji ds. Redystrybucji, do której należą kompetencje w zakresie zmiany map kongresowych w stanie.
„To [zmiany map kongresowych – red.] nie zostanie przeprowadzone za zamkniętymi drzwiami” – podkreślił gubernator Kalifornii podczas konferencji prasowej w Sacramento. Dodał, że w założeniach najbliższa rekonstrukcja map okręgów wyborczych zostanie poddana pod głosowanie wyborców „w bardzo przejrzysty sposób, tak, aby wiedzieli dokładnie, co robią, i by [Kalifornia] mogła w 2030 roku powrócić do pierwotnego systemu z naszą niezależną redystrybucją”.
Granice okręgów wyborczych zostały zmienione po raz ostatni po spisie powszechnym w 2020 roku. Kolejna rekonstrukcja map kongresowych miała nastąpić dopiero po 10 latach, jednak prezydent Donald Trump naciska na niektóre republikańskie stany, aby dokonały aktualizacji jeszcze przed wyborami do Kongresu w 2026 roku. Jeżeli Teksas zdecyduje się na zmiany – co ma zapewnić GOP dodatkowe pięć mandatów w Izbie Reprezentantów USA – może to pociągnąć za sobą reakcję łańcuchową, która sprawi, że pozostałe stany również przystąpią do przedwczesnego aktualizowania map kongresowych.
Red. JŁ