Według danych Biura Analiz Ekonomicznych całkowite PKB Teksasu osiągnęło w 2025 roku poziom 2,9 biliona dolarów, co czyni stan jedną z najsilniejszych gospodarek w USA, a nawet na świecie – jeżeli potraktować Teksas jako osobne państwo.
Gospodarka Teksasu urosła w ubiegłym roku o 2,5 proc. – więcej niż gospodarka amerykańska, która osiągnęła wzrost gospodarczy na poziomie 2,1 proc. – osiągając 2,9 biliona dolarów całkowitego PKB. To więcej niż… całe Włochy (2,7 bln według MFW) i około dwa razy więcej niż Holandia (1,45 bln). PKB Polski w 2025 roku przekroczyło 1 bilion dolarów, czyli prawie trzy razy mniej niż wartość teksańskiej gospodarki.
Gdyby Teksas był osobnym państwem, w rankingu światowych gospodarek uplasowałby się na ósmym miejscu – zaraz za Francją, Indiami, Wielką Brytanią i Japonią. Pomimo tak wysokiego wyniku PKB Teksasu stanowi mniej niż 10 proc. całej gospodarki Stanów Zjednoczonych.
W ciągu ostatniej dekady Teksas wykonał ogromny skok. W 2015 roku gospodarka stanu była wyceniana na około połowę obecnego PKB. Chociaż teksański rynek jest bardzo zróżnicowany, obejmując takie branże, jak finanse, energetyk, produkcja przemysłowa oraz nieruchomości i budownictwo, najbardziej kluczowym sektorem gospodarki są surowce – Teksas leży na bogatych złożach ropy naftowej, mając jednocześnie najwięcej rafinerii w USA i największe moce przerobowe.
Red. JŁ







