Nie udała się wizyta ustawodawców reprezentujących nasz stan w Waszyngtonie w ośrodku detencyjnym ICE w Broadview. Tammy Duckworth i Dick Durbin prawie dosłownie „odbili się od ściany”.
Tę „ścianę” stanowił płot ogradzający ośrodek, jak również postawa urzędników Departamentu Bezpieczeństwa Krajowego, którzy uniemożliwili senatorom wejście na teren i skontrolowanie placówki. Kontrola miała wykazać, czy warunki, o których mówiło wielu tymczasowo zatrzymanych, są rzeczywiście tak tragiczne. Taką wersję przedstawił między innymi aresztowany w ubiegłym tygodniu urzędnik gminy Oak Park, którego agenci ICE skuli kajdankami w czasie jednego z protestów pod ośrodkiem. Jak już informowaliśmy, donosił on o złych warunkach socjalnych i higienicznych.
Senatorowie Duckworth i Durbin zgodnie stwierdzili, że ich prośby o zwiedzanie wnętrza zostały zignorowane przez urzędników DHS. Durbin podkreślił, że odwiedził ten obiekt już kilka razy w ciągu jego 19-letniej historii i do tej pory nigdy nie spotkał się z taką postawą urzędników.