HomeMiami

Dlaczego niektóre bary w Miami otwierają się ponownie, a inne nie?

Dlaczego niektóre bary w Miami otwierają się ponownie, a inne nie?

27 maja, gdy przygotowywał się do ponownego otwarcia jadalni swojego baru Little Havana po dwumiesięcznej przerwie wywołanej przez pandemię koronawirusa, właściciel Ball & Chain Bill Fuller mówi, że policja w Miami i funkcjonariusze organów ścigania pojawili się, aby go poinformować o nakazie natychmiastowego zamknięcia, wystawionego przez Managera Miasta Arthura Noriega.

 

Pod koniec poprzedniego dnia zarząd miasta zmienił polecenie dotyczące ponownego otwarcia, aby w szczególności wykluczyć „bary, tawerny, puby, kluby nocne, sale bankietowe, bary koktajlowe, kabarety i browary (łącznie: „Alkohol Service Establishments”). „Zasadniczo skutecznie nas to eliminuje na obecny czas” – powiedział Fuller.
Wynika to z faktu, że chociaż Ball & Chain ma licencję Permanent Food Service ze stanu, nie ma podobnej licencji z miasta Miami, która klasyfikuje firmę jako bar lub klub nocny.
Fuller mówi, że nigdy nie miał żadnych wskazówek, że Ball & Chain nie zostanie ponownie otwarty wraz z innymi lokalami gastronomicznymi w mieście Miami po tym, jak burmistrz Miami Francis Suarez ogłosił 27 maja termin ponownego otwarcia restauracji w Miami na konferencji prasowej dwa tygodnie temu.
Fuller szacuje, że wydał 30 000 USD na przygotowanie do ponownego otwarcia, zaopatrzenie w żywność, zrobienie nowych znaków, zainstalowanie pleksiglasu w barach i inne wyposażenie przestrzeni, aby przestrzegać wytycznych dotyczących ponownego otwarcia miasta. Zaaranżował także przywrócenie około 40 pracowników – około 80 procent liczby pracowników przed koronawirusem w barze.
Kiedy dowiedział się, że jego plany zostały zakwestionowane, Fuller mówi, że był oszołomiony. „To naprawdę obrzydliwe, że dywan został wyciągnięty spod nas na godzinę przed ponownym otwarciem” – mówi. „A może można było poinformować nasze firmy dwa tygodnie temu?”
Fuller twierdzi, że nie podano mu wyjaśnienia, dlaczego miasto Miami wybrało surowsze podejście niż sąsiednie gminy. „Każde inne hrabstwo i każde inne miasto w hrabstwie Miami-Dade – Aventura, Miami Beach, Doral, Południowe Miami – było w stanie otworzyć obiekty podobne do moich”, mówi. „Moi pracownicy i myślę, że firmy w mieście potrzebują uczciwego wyjaśnienia. Musimy wiedzieć, dlaczego miasto Miami różni się od innych gmin na Florydzie”.

Fuller nie jest jedynym właścicielem baru w Miami, który został na lodzie.

„Byliśmy gotowi otworzyć wszystko” – mówi Lizz Dominguez, opowiadając o chaosie, który miał nastąpić w dniu, w którym miało nastąpić ponowne otwarcie w jej emporium koktajlowym Little Havana, Bar Nancy. „Mieliśmy czteroosobowy personel i kuchnię gotową do pracy.”
Dominguez i jej partnerzy w małym pubie opracowali plan dostosowania się do wszystkich zasad ustanowionych w celu ponownego otwarcia w czasie pandemii. „Planowaliśmy otwarcie od kilku tygodni. Zbudowaliśmy niestandardową stację sanitarną pasującą do naszego wystroju, zabraliśmy wszystkie krzesła z baru i zaopatrzyliśmy kuchnię w świeże zapasy”.
Ona i partnerzy, Sasha Torres, Katherine Rajsich, Tom Koufopoulos i Ben Koufopoulos, wyobrazili sobie Bar Nancy jako miejsce przypominające tawernę, w którym główny nacisk zostanie położony na jedzenie. Potem telefon Domingueza zaczął brzęczeć SMS-ami o zarządzeniu miasta Miami.
„Ben i pozostali partnerzy tego nie widzieli” – mówi. „Byli zbyt zajęci przygotowywaniem się do otwarcia. Sprawdziliśmy dalej i postanowiliśmy nie otwierać. Nie chcieliśmy ryzykować potencjalnych kar. To wszystko za dużo”.
Mówi, że nie rozumie, dlaczego po spędzeniu czasu i pieniędzy na dostosowanie się do wytycznych sanitarnych i dystansowania społecznego Bar Nancy nie będzie mógł ponownie się otworzyć. „Jesteśmy bardzo rozczarowani i czujemy, że postępujemy zgodnie z tymi samymi wytycznymi co restauracje. Zmarnowaliśmy zasoby. Kupiliśmy łatwo psujące się artykuły. Podajemy gorące, świeże jedzenie, więc powiedzmy co najmniej.”

Z drugiej strony Ken Lyon postanowił opóźnić ponowne otwarcie baru koktajlowego Anderson o co najmniej kolejny miesiąc. „Rzeczy zmieniają się tak szybko, że przyjmujemy podejście wyczekujące” – mówi. Lyon twierdzi, że wykorzysta ten czas na remonty, w tym przesuwanie stolików w celu zwiększenia liczby miejsc na zewnątrz. Wskazał także na główną przeszkodę, która powstrzymała go przed pełnym otwarciem: nadrzędny gubernator Florydy Ron DeSantis „Bezpiecznie. Inteligentnie. Krok po kroku. Plan odzyskania Florydy”. Opublikowany pod koniec kwietnia dokument zawierał kluczowe rozróżnienie, które odróżniało bary od restauracji w odniesieniu do „Barów, pubów i klubów nocnych, które czerpią co najmniej 50 procent sprzedaży z alkoholu”, które zostały wyłączone z ponownego otwarcia fazy 1, podczas gdy restauracje były wolno pracować z wydajnością 50 procent. „Stan mówi, że 50 procent przychodów musi pochodzić z jedzenia, co stanowi dla nas przeszkodę, ponieważ sprzedawane jedzenie stanowi około 30 procent naszej sprzedaży”, mówi Lyon. W tym celu rozważa ulepszenie strumienia dochodów Andersona. „Możemy otworzyć „food market” i sprzedawać na wynos lub zaoferować paczki rodzinne” – mówi. „Są rzeczy, które moglibyśmy zrobić, aby doprowadzić nas do 50 procent”.


Do tej pory biuro gubernatora nie wydało żadnych dalszych wskazówek dotyczących barów, które są również licencjonowane jako placówki gastronomiczne. Hrabstwo Miami-Dade nie ważyło się. Rozróżnia bary i restauracje (te pierwsze na razie mają pozostać tylko na wynos), a wytyczne dotyczące ponownego otwarcia zezwalają restauracjom na świadczenie usług alkoholowych „zgodnie z aktualną licencją państwa na napoje, pod warunkiem, że taka usługa jest ściśle związana z obsługą żywności i pochodzi wyłącznie z paska usług.” Lyon pozostaje optymistą, że obecne ograniczenia zostaną złagodzone. „Domyślam się, że zasady zostaną rozluźnione dość szybko, ale na razie będziemy wstrzymywać się z ponownym otwarciem”. Tymczasem Dominguez i jej pracownicy wracają do sprzedaży na wynos w barze Nancy. Mówi, że ona i jej partnerzy robią wystarczająco dużo, aby utrzymać miejsce Little Havana na powierzchni. Podkreśla, że to niewielki personel ponosi ciężar ograniczeń. „Myśleliśmy, że ponowne otwarcie pozwoli naszemu serwerowi i barmanom zarobić trochę pieniędzy.
Może teraz nie będą pracować”.

JK

COMMENTS