DeSantis „błagał” o funkcję w administracji Trumpa? Miało chodzić o wysokie stanowisko

Popularne

Gubernator Florydy Ron DeSantis może podjąć kolejną próbę ubiegania się o urząd prezydenta USA w 2028 roku, ale nie podjął jeszcze decyzji. Na razie odpowiada wymijająco, mówiąc, że „zobaczymy” albo „nigdy nie wiadomo”. W międzyczasie DeSantis kończy swoją drugą i ostatnią (a przynajmniej z rzędu) kadencję w fotelu gubernatora Słonecznego Stanu. Niewykluczone, że zanim ponownie wyciągnie rękę po Biały Dom, otrzyma stanowisko w administracji prezydenta Donalda Trumpa.

Po ustąpieniu z funkcji gubernatora Florydy na początku 2027 roku DeSantis pozostanie bezrobotny. Media spekulują, że republikanin może otrzymać funkcję w administracji prezydenta USA, o którą – wedle niektórych doniesień – miał „błagać” Donalda Trumpa. Trump miał powiedzieć to swoim zaufanym. DeSantis zabiega podobno o fotel prokuratora generalnego USA. Prezydent miał stwierdzić, że „lubi go” i chętnie rozważy jego kandydaturę.

Karierę w administracji Trumpa utrudnić może DeSantisowi wspomnienie jego kampanii prezydenckiej w 2024 roku, w której – przed prawyborami Republikanów – był głównym rywalem obecnego przywódcy USA. Trump wyśmiewał go wówczas, nazywając „klopsikowym Ronem” czy „DeŚwiętoszkiem” („DeSanctimonious”), celowo przekręcając jego nazwisko. Przez pewien czas DeSantis był głównym rywalem Trumpa i jednym z faworytów wyścigu prezydenckiego, ale finalnie zaczął tracić w sondażach na rzecz obecnego prezydenta, aż sam zdecydował się zawiesić kampanię i poprzeć Trumpa.

Red. JŁ

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane