Mężczyzna z Nowego Jorku usłyszał zarzuty w związku z grożeniem śmiercią agentowi federalnemu i jego rodzinie podczas protestu przed ośrodkiem detencyjnym w stanie New Jersey. Grozi mu do 10 lat więzienia.
27-letni Nicholas Matthew Scelfo z Brooklynu został zatrzymany 29 maja podczas demonstracji przed ośrodkiem Delaney Hall w Newark. Organy ścigania zidentyfikowały go na podstawie nagrania opublikowanego w mediach społecznościowych, na którym słychać, jak wykrzykuje groźby w stronę funkcjonariusza federalnej Służby Imigracyjnej (ICE). „Zabiję całą twoją pi****ną rodzinę! Cała twoja pi****na rodzina jest martwa! Twoje dzieci, twoja żona, wszyscy martwi! Mam twoją twarz, sku****nu! Jesteś martwy! Martwy!” – odgrażał się 27-latek.
Po aresztowaniu Scelfo przyznał się do kierowania gróźb karalnych pod adresem funkcjonariusza i jego bliskich. Poza karą pozbawienia wolności grozi mu wysoka grzywna – do 250 000 dolarów.
Pełniący obowiązki agenta specjalnego Homeland Security Investigations (HSI) w Newark, Spiros Karabinas, zaznaczył, że „wzywanie do zamordowania federalnego funkcjonariusza organów ścigania i jego rodziny nie jest wypowiedzią chronioną przez konstytucję – jest to poważne przestępstwo, które nie będzie tolerowane”.
Antyrządowe i wymierzone przeciwko służbom imigracyjnym protesty przed ośrodkiem Delaney Hall zyskały w zeszłym tygodniu ogólnokrajowy zasięg i rozgłos. Demonstrować przed jednym z największych obiektów detencji nielegalnych imigrantów przyjeżdżają nawet osoby spoza stanu. Przyczyną wybuchu protestów i zamieszek przed Delaney Hall były doniesienia o złym warunkach panujących w ośrodku i strajku głodowym osadzonych. Departament Bezpieczeństwa Krajowego zapewnił, że aresztowani otrzymują „trzy posiłki dziennie” i zdementował doniesienia o strajku głodowym.
Red. JŁ