Część miejscowości Port Barrington znalazła się pod wodą po intensywnych opadach deszczu, które nawiedziły metropolię Chicago. Zalane zostały rozległe obszary powiatów Lake i McHenry, a w niektórych miejscach drogi pozostają nieprzejezdne.
Według danych Krajowej Służby Meteorologicznej w rejonie Barrington spadło 7,07 stopy deszczu, co stanowi nowy rekord. Dla porównania, średni poziom opadów dla 21 kwietnia wynosi 2,58 stopy. Wójt Port Barrington, Keith Vogeler, podkreślił, że władze uważnie monitorują sytuację, mając nadzieję, że nie powtórzy się scenariusz z powodzi z 2017 roku.
Mieszkańcy zagrożonych terenów zabezpieczają swoje domy workami z piaskiem i korzystają z pomp do usuwania wody. Niektórzy muszą parkować samochody na wyżej położonych ulicach i docierać do domów pieszo lub kajakami. Wolontariusze wspierają mieszkańców w umacnianiu posesji i przygotowaniach na dalszy wzrost poziomu wody.