Cud na Anfield! Liverpool wygrał z Barceloną i awansował do finału

Cud na Anfield! Liverpool wygrał z Barceloną i awansował do finału

Nieprawdopodobna rzecz wydarzyła się na Anfield Road. Piłkarze Liverpoolu w nie do końca podstawowym składzie pokonali 4:0 Barcelonę! Dwa gole dla “The Reds” zdobył Divock Origi, a kolejny dublet dołożył Georginio Wijnaldum, który zameldował się na boisku dopiero w 46. minucie gry. Angielski zespół dokonał rzeczy wręcz niemożliwej i wciąż pozostaje w grze o dwa tytuły na koniec sezonu.

 

Liverpool rozgromił Barcelonę. Przypomniał się finał ze Stambułu

Barcelona była przed rewanżem o krok od awansu. Wypracowała bowiem trzybramkową przewagę i tylko 90 minut dzieliło ją od finału Champions League. “The Reds” od początku wierzyli tylko w cud i rozegranie perfekcyjnego rewanżu. Tego, co dokonali podopieczni Jurgena Kloppa, nie można zaliczyć do niczego innego.

The Reds rozpoczęli z wysokiego “C”. Już w 7. minucie wyszli na prowadzenie, zmniejszając stratę do dwóch bramek. Fatalny błąd popełnił Jordi Alba, który stracił piłkę na rzecz Sadio Mane. Senegalczyk zagrał do Jordana Hendersona, ten wpadł w pole karne między obrońcami i oddał strzał, który obronił Marc-Andre ter Stegen. Wobec dobitki Divocka Origiego niemiecki bramkarz był już jednak bezradny. Po minucie Barcelona znów się pogubiła w obronie. Nerwowo zachował się Sergi Roberto i golkiper uratował sytuację.

Do przerwy Liverpool mógł zdobyć nawet drugiego gola, lecz potem inicjatywę przejęła “Duma Katalonii” – dwie okazje miał Lionel Messi, po jednej Philippe Coutinho oraz Jordi Alba. W pierwszej połowie na posterunku był jednak Alisson, lecz Liverpool do dogrywki potrzebował “tylko dwóch goli”.

Po 10 minutach drugiej części gry było już 2:0 dla Anglików! Trent Alexander-Arnold odebrał piłkę na prawej stronie Jordiemu Albie, dośrodkował w pole karne, a futbolówka odbiła się od Rakiticia i trafiła do Georginio Wijnalduma. Rezerwowy “The Reds” trafił do siatki, choć miał piłkę na ręce Ter Stegen. Po zaledwie dwóch minutach na Anfield zapachniało już dogrywką! Dwie bramki w dwie minuty zdobył Georginio Wijnaldum, tym razem wykorzystując dośrodkowanie Xherdana Shaqiriego z prawej strony.

Gdy Duma Katalonii szykowała się już na dogrywkę, Liverpool dokonał rzeczy wręcz niemożliwej. Trent Alexander-Arnold sprytnie rozegrał rzut rożny, szybko podając do kompletnie niepilnowanego Divocka Origiego. Kompletnie zaspała obrona Barcelony, a Origi po raz drugi trafił do siatki. Marzenia kibiców stały się faktem, a wielka Blaugrana wylądowała za burtą Champions League!

Red. DW /AIP



COMMENTS

WORDPRESS: 0