Centra danych a jezioro Michigan. Mieszkańcy Illinois obawiają się o przyszłość zasobów wody

Popularne

Rosnąca liczba centrów danych w rejonie Chicago budzi coraz większe obawy mieszkańców dotyczące przyszłości jeziora Michigan. Oprócz wysokiego zużycia energii i hałasu, pojawiają się pytania o wpływ tych inwestycji na zasoby wodne regionu.

Mieszkańcy oraz eksperci w rozmowach z mediami zwracają uwagę na możliwe konsekwencje dynamicznego rozwoju infrastruktury technologicznej w Illinois, Wisconsin, Indianie i Michigan.

Mieszkańcy obawiają się o wodę z jeziora Michigan

Jeremy Brzycki z Joliet przyznaje, że coraz bardziej martwi się o przyszłość jeziora Michigan. Jak podkreśla, niepokój budzą zarówno zmiany klimatyczne i niski poziom pokrywy lodowej, jak i rosnąca liczba nowych centrów danych planowanych w regionie Wielkich Jezior.

Joliet już teraz przygotowuje się do dużej zmiany związanej z dostawami wody. Miasto do 2030 roku ma całkowicie przejść na wodę z jeziora Michigan, ponieważ lokalna warstwa wodonośna przestaje wystarczać dla mieszkańców.

W tym celu Joliet wraz z pięcioma innymi południowymi przedmieściami utworzyło Komisję Wodną Grand Prairie. Projekt zakłada budowę 62-milowego wodociągu transportującego uzdatnioną wodę z Chicago. Koszt inwestycji szacowany jest na 1,5 miliarda dolarów.

Eksperci uspokajają: problemem są limity poboru, nie poziom jeziora

Zdaniem Joela Brammeiera, prezesa organizacji Alliance for the Great Lakes, centra danych prawdopodobnie nie doprowadzą bezpośrednio do obniżenia poziomu jeziora Michigan.

Ekspert zaznacza jednak, że Illinois podlega ścisłym ograniczeniom dotyczącym ilości wody, jaką może pobierać z jeziora. Limity wynikają z orzeczenia Sądu Najwyższego USA z 1967 roku, znanego jako Lake Michigan Diversion Consent Decree.

Przepisy regulują ilość wody przekierowywanej z dorzecza jeziora Michigan do dorzecza rzeki Missisipi. Oznacza to, że wraz ze wzrostem liczby mieszkańców, inwestycji przemysłowych i centrów danych presja na dostępne limity poboru może rosnąć.

Boom na centra danych w regionie Chicago

Region Chicago staje się jednym z najważniejszych hubów centrów danych w Stanach Zjednoczonych. Rozwój sztucznej inteligencji i usług chmurowych napędza zapotrzebowanie na ogromne serwerownie, które wymagają dużych ilości energii oraz systemów chłodzenia opartych na wodzie.

To właśnie rosnące zapotrzebowanie na zasoby naturalne powoduje, że mieszkańcy coraz częściej pytają o długofalowy wpływ nowych inwestycji na środowisko i bezpieczeństwo wodne regionu.

 

Podobne

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj

Ostatnio dodane