"> Banaś poinformował o zakończeniu urlopu. "W dniu dzisiejszym przystąpiłem do wykonywania konstytucyjnych i ustawowych obowiązków w NIK" - wiadomosci.com

Banaś poinformował o zakończeniu urlopu. “W dniu dzisiejszym przystąpiłem do wykonywania konstytucyjnych i ustawowych obowiązków w NIK”

Banaś poinformował o zakończeniu urlopu. “W dniu dzisiejszym przystąpiłem do wykonywania konstytucyjnych i ustawowych obowiązków w NIK”

Szef najwyższej Izby Kontroli Marian Banaś przerwał bezpłatny urlop i wrócił do pracy – poinformowała w czwartek rzeczniczka prasowa NIK Ksenia Maćczak. Wczoraj CBA zakończyła kontrole jego oświadczeń majątkowych, która według nieoficjalnych informacji medialnych nie była korzystna dla prezesa Izby. Ponadto PiS ma się domagać jego dymisji.

 

*

Prezes NIK Marian Banaś poinformował o zakończeniu urlopu. Prezes NIK udał się na bezpłatny urlop do czasu wyjaśnienia przez CBA spraw majątkowych.

“Z dniem 16 października zakończyłem urlop bezpłatny i w dniu dzisiejszym przystąpiłem do wykonywania konstytucyjnych i ustawowych obowiązków w Najwyższej Izbie Kontroli” – napisał Marian Banaś w oświadczeniu.

Prezes NIK zadeklarował również, że będzie się przeciwstawiał wszelkim próbom ataku na niego i oświadczył, że będzie bronił niezależności i bezstronności Naczelnej Izby Kontroli.
“Zmanipulowane i kłamliwe doniesienia medialne mające na celu zdyskredytowanie mojej osoby niewątpliwie stanowią formę zemsty tych środowisk, które w wyniku prowadzonej reformy służb skarbowych i celnych utraciły dotychczasowe wpływy” – zaznaczył Mariusz Banaś.

Wczoraj Centralne Biuro Antykorupcyjne zakończyło trwającą od 16 kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych szefa Najwyższej Izby Kontroli. Postępowanie obejmowało oświadczenia majątkowe złożone w latach 2015-2019.

Marian Banaś jest prezesem NIK od 30 sierpnia. Po publikacji w mediach materiałów o jego oświadczeniach majątkowych i nieruchomości w Krakowie udał się na bezpłatny urlop.

IAR/wcześ./sp/mitro/

*

 

 

CBA skończyła kontrolę oświadczeń Banasia

 

Kontrola CBA miała przede wszystkim na celu wskazanie, skąd pochodzi pokaźny majątek Banasia i czy zgodnie z prawem wykazywał go w całości w swych oświadczeniach majątkowych. Ma również bezpośredni związek z reportażem „Superwizjera TVN – ujawniono w nim, że w kamienicy należącej do szefa NIK funkcjonował pensjonat z pokojami na godziny. „CBA zakończyło trwającą od 16 kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Pana Mariana Banasia. Postępowanie obejmowało oświadczenia majątkowe złożone w latach 2015-2019. Obecnie prowadzone są czynności pokontrolne określone w art. 45 ustawy o Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, w ramach których m. in. kontrolowany może złożyć zastrzeżenia do protokołu kontroli.

 

Marian Banaś ma obecnie 7 dni na zgłoszenie uwag do zastrzeżeń CBA, które nie zostały wyjaśnione w trakcie trwania kontroli oświadczeń majątkowych” – głosi komunikat Biura. Biuro podaje również, że do chwili zakończenia czynności nie będzie informować o wynikach postępowania. Jednak jak dowiedziało RMF FM kontrola miała wykazać przynajmniej dwie nieprawidłowości związane z kwestiami skarbowymi. Chodzi o niejasny sposób rozliczania podatków przez obecnego szefa NIK.

 

PiS żąda dymisji Banasia?

 

Zdaniem Onetu kierownictwo PiS zna już treść raportu CBA. W związku z tym zażądało od przebywającego na bezpłatnym urlopie Mariana Banasia złożenia natychmiastowej dymisji. Jak podkreśla portal, sam Banaś nie zamierza jednak składać dymisji, a wręcz kategorycznie odmówić takiego kroku, uznając naciski polityczne ze strony PiS miał za „wysoce niestosowne” – Sytuacja jest obecnie dynamiczna i nie można wykluczyć, że w ciągu najbliższych godzin lub dni taka dymisja Mariana Banasia się pojawi – mówi Onetowi jeden z prominentnych polityków koalicji rządzącej.

 

Pensjonat z pokojami na godziny

 

Opisana przez „Superwizjer” sprawa dotyczy kamienicy Banasia, którą najemca miał przekształcić w pensjonat z pokojami na godziny. Kamienica miała zostać sprzedana w 2016 r., ale ostatecznie do transakcji nie doszło. Dziennikarz TVN24 ujawnił, że niedoszłym nabywcą nieruchomości jest 30-letni, związany z przestępczym półświatkiem, Dawid O., który jednocześnie prowadził pensjonat w kamienicy ministra.

 

Banaś: Kamienicę sprzedałem miesiąc temu

 

Szef NIK odniósł się do sprawy pod koniec września na antenie Polskiego Radia. Zapewnił, że miesiąc temu sprzedał kamienicę, a od dawna się nią nie zajmował, bo była wynajęta. – Właścicielem kamienicy przestałem być miesiąc temu, starałem się ją sprzedać wcześniej, najpierw ją wynająłem. Młody człowiek prowadził tam działalność, nie dostał kredytu, musiałem podjąć inne kroki, miesiąc temu sprzedałem tę kamienicę – mówił. – Znikąd nie miałem żadnej informacji, żeby ktokolwiek narzekał, że cokolwiek złego się działo w tej kamienicy – zapewniał. Podkreślił, że takiej informacji nie otrzymał także od służb specjalnych. Banaś dodał, że reportaż TVN to „zmanipulowane fakty”. – Jest to ewidentna manipulacja. Prowokacja, by w okresie wyborczym uderzyć we mnie i w rząd, w którym miałem zaszczyt pełnić ważną funkcję – mówił.

 

Skomentował również swoją rozmowę telefoniczną z najemcą, który miał należeć do przestępczego półświatka. – Jako właściciel przekazałem telefon najemcy. Jednak dałem numer synowi tego pana, to on był najemcą. Widocznie przekazał numer swojemu ojcu, ja tego pana nie znam. Byłem zajęty, nie rozmawiałem długo, nie mam z tymi ludźmi nic wspólnego. To nie ja tą działalność prowadziłem – zapewniał szef NIK.

 

Oświadczenia majątkowe pod lupą CBA

 

Banaś odniósł się również do kontrowersji w sprawie swoich oświadczeń majątkowych, które obecnie bada Centralne Biuro Antykorupcyjne. Biuro dostało sygnał, że Banaś nie opublikował oświadczenia za rok 2017 (ostatnie dostępne na stronach Biuletynu Informacji Publicznej pochodziło z 2016 r.). Co więcej inne złożone oświadczenia majątkowe ówczesnego wiceministra finansów były nieprecyzyjnie wypełniane. Sprawa dotyczyła m.in. wielkości działek umieszczonych w oświadczeniu, które najpierw miały powierzchnię 370 m i 380 m, a następnie (w marcu 2017 roku) już 3600 m. Wątpliwości celników budziła także sprawa kamienicy w Krakowie Szef NIK zaznaczył, że kontrola została podjęta na jego wniosek, a on sam wypełniał rozliczania, gdy „był bardzo zajęty prowadzeniem skutecznej walki z całymi środowiskami mafijnymi” i organizacją Krajowej Administracji Skarbowej. – To była z mojej strony nierzetelność pewnego rodzaju, że pomyliłem się z powierzchniami działki – stwierdził.

 

Kredyt pominięty w oświadczeniu majątkowym

 

Jak ujawnił „Superwizjer”, do hipoteki krakowskiej kamienicy wpisano zabezpieczenie kredytu w wysokości 2,6 mln zł, udzielonego przez Bank Ochrony Środowiska kontrolowany przez Skarb Państwa. W 2017 r. kredyt otrzymała firma Jakuba Banasia, syna prezesa NIK. Marian Banaś owego kredytu nie uwzględnił jednak, wymieniając kamienicę w swoim oświadczeniu majątkowym. Spółka jego syna nie ma natomiast obecnie siedziby, a jej pracownica twierdziła, że trwa przeprowadzka z Krakowa do Warszawy. Na antenie Polskiego Radia Marian Banaś przekonywał, że nie musiał jej wpisywać do oświadczeń majątkowych, bo nie była wymagalna. Jako ojciec chciał pomóc synowi, więc zgodził się zabezpieczyć jego kredyt swoją nieruchomością.

 

IAR/wcześ./sp/mitro/



COMMENTS

WORDPRESS: 0