"> Abdelhamid Abaaoud, mózg operacji w Paryżu, był poszukiwany przez policję w Grecji - wiadomosci.com

Abdelhamid Abaaoud, mózg operacji w Paryżu, był poszukiwany przez policję w Grecji

Abdelhamid Abaaoud, mózg operacji w Paryżu, był poszukiwany przez policję w Grecji

Grecka policja próbowała w styczniu pojmać Abdelhamida Abaaouda, lidera komórki terrorystycznej odpowiedzialnej za listopadowe zamachy w Paryżu – podaje BBC. Dżihadysta kierował w tym czasie działaniami islamistów z Aten, za pomocą telefonu komórkowego. Gdyby policjantom udało się złapać mężczyznę, być może nie doszłoby do paryskiej masakry.

 

O greckiej styczniowej operacji belgijskie siły antyterrorystyczne poinformowały telewizję BBC we wtorek. Policja w Atenach zaplanowała skoordynowaną akcję, której celem był Abdelhamid Abaaoud na kilka dni przed policyjnymi nalotami w Verviers we wschodniej Belgii. 15 stycznia belgijskie służby specjalne zastrzeliły tam dwóch terrorystów.

 

Operacja w Atenach była zaplanowana wspólnie z Belgią – współdowodził nią wyższy rangą belgijski policjant. Służby specjalne ustaliły bowiem, że Abaaoud, mieszkaniec Brukseli, dowodził działaniami radykalnej, belgijskiej komórki ze stolicy Grecji. Mężczyzna komunikował się z islamistami przez swój smartfon. Jak zaznacza BBC, dotychczas nie wiadomo, dlaczego greckiej policji nie udało się znaleźć Abaaouda. Funkcjonariusze najprawdopodobniej próbowali zlokalizować telefon komórkowy dżihadysty, jednak ponieśli klęskę. Po Belgu, Marokańczyku z pochodzenia, zaginął ślad.

 

Grecja policja przeprowadziła dwa udane naloty później – 17 stycznia, dwa dni po akcji w Verviers. Grekom udało się wtargnąć do dwóch podejrzanych mieszkań. Jak podało BBC, DNA pobrane z jednego z nich pasuje do próbek wziętych z mieszkania w Paryżu, w którym, kilka dni po atakach we francuskiej stolicy, policja zastrzeliła Abaaouda i dwie inne osoby z komórki terrorystycznej. Mężczyzna najprawdopodobniej zaplanował cztery z sześciu zamachów planowanych we Francji od wiosny tego roku i udaremnionych przez policję.

 

Abdelhamid Abaaoud nie jest jedynym łącznikiem pomiędzy Grecją a paryskimi atakami. Salah Abdeslam, napastnik, który nadal jest na wolności, 1 sierpnia przypłynął promem z Włoch do Grecji. Łącznie spędził tam trzy dni. Z kolei dwóch zamachowców z Paryża, którzy zdetonowali ładunki przy stadionie sportowym Stade de France, w październiku przybyli na grecką wyspę Leros wraz z falą uchodźców z Bliskiego Wschodu. Mężczyźni przybyli łodziami z Turcji.

 

Jak zauważa BBC, nowe informacje na temat zamachowców z Paryża pokazują, że kluczowa jest ściślejsza współpraca pomiędzy służbami antyterrorystycznymi w krajach europejskich. Być może, gdyby Grekom i Belgom udało się złapać Abaaouda w styczniu, do masakry we francuskiej stolicy by nie doszło. 13 listopada zginęło tam 130 osób.



COMMENTS

WORDPRESS: 0